Przewodniczący rady nadzorczej TV1 – Rait Killandi twierdził, że niestety nie otrzymał od Polsatu obiecanych dodatkowych pieniędzy, a ośrodek nadawczy miał prawo wyłączyć program TV1. Jeśli pieniądze znajdą się, to emisja powróci. TV1 ma inne niezapłacone rachunki i długi wynoszące tylko wobec ośrodka nadawczego około 1 miliona koron.
Konieczna suma, która powinna podratować finanse TV1 mieści się między 5-10 milionami koron. TV1 oczekiwała na decyzję Polsatu i ma nadzieję, że nie będzie musiała prosić się o dalsze inwestycje w przyszłości.