Odpowiednik polskiej KRRiT, CSA poinformował, że nadawcy mają czas na złożenie swoich wniosków do 15 grudnia. Już teraz wiadomo, że w procesie koncesyjnym udział weźmie wspólne konsorcjum Lagardere i Canal+, a także konsorcjum skupione wokół France Television.
Wątpliwości, co do sensu tworzenia naziemnej telewizji cyfrowej w dyktowanych przez władze warunkach wyraził szef TF1, udziałowiec platformy cyfrowej TPS i właściciel Eurosport.
Szczególne kontrowersje wywołuje zapis mówiący o tym, że jeden nadawca nie może mieć więcej niż 49 proc. udziałów w kanale nadawanym poprzez naziemny pakiet.
Oznacza to, że TF1 nie będzie mogła nadawać w ramach naziemnej telewizji cyfrowej ani Eurosport, ani LCI – chyba, że odda część udziałów innym nadawcom. Właśnie z tego względu Canal+ zdecydowała się wziąść udział w przetargu na koncesję wspólnie z Lagardere. TF1 rozważa rezygnację z ubiegania się o licencję.
Prawdopodobne jest jednak, że wprowadzony zostanie okres przejściowy, w czasie którego kanały będą mogły mieć jednego właściciela. Zdaniem CSA, w perspektywie przyszłości ograniczenie 49 proc. udziałów w jednej stacji jest konieczne do stabilizacji rynku i zdrowej konkurencji.