To 10-minutowe programy, które od zeszłego tygodnia miały być emitowane codziennie po „Teleexpressie” i przedstawiać sylwetki kandydatów na prezydenta.
– Jednak w ubiegły poniedziałek dyrektor zawrócił ekipę jadącą do Gdańska na zdjęcia do filmu o Tusku. Następnego dnia zapadła decyzja o zdjęciu „Pod lupą” z anteny. Na spotkaniu z dziennikarzami Grzywaczewski miał tłumaczyć, iż dostał sygnał ze sztabu kandydata PO, że dziennikarze chcą zrobić niepochlebny materiał o rodzinie Tuska, i postanowił wstrzymać produkcję.Jak relacjonują dziennikarze, Grzywaczewski podkreślał, że ma przyjaciół „w obu sztabach” (Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska – red.) i nie chce mieć kłopotów. – informuje „Rzeczpospolita”
– Dyrektor zaprzecza, by takie słowa padły, ale do pewnych znajomości się przyznaje. Jednym z jego dobrych znajomych jest Arkadiusz Rybicki. Razem działali w opozycji, byli m.in. współzałożycielami Ruchu Młodej Polski, później wspólnikami w agencji filmowejProfilm. Rybicki dostał się do Sejmu z gdańskiej listy PO. Jego brat Sławomir jest pełnomocnikiem Komitetu Wyborczego Tuska. – donosi dziennik