Przewodniczącemu rady Witoldowi Kołodziejskiemu nie podoba się sposób, w jaki telewizja publiczna relacjonuje kampanię wyborczą – pisze „Dziennik”. Fot. PAP
– Libertas jest uprzywilejowana wobec innych małych komitetów wyborczych. Nie jest zachowana zasada proporcjonalności – mówi gazecie Kołodziejski.
KRRiT co tydzień otrzymuje monitoring, w którym zliczony jest czas poświęcony partiom politycznym w programach informacyjnych i publicystycznych TVP. Ostatnio rada zażądała także monitoringu zawartości paska informacyjnego w TVP Info. – Mieliśmy sygnały, że bardzo dużo pojawia się tam informacji o Libertas. Okazało się to prawdą. Libertas jest trzecią siłą po PiS i PO, o której informuje się na pasku, a przecież w sondażach zajmuje jedno z ostatnich miejsc – mówi Kołodziejski.
Przewodniczący wysłał do Piotra Farfała, p.o. prezesa TVP, który związany jest z LPR, pismo w tej sprawie. I wzywa go do zaprzestania podobnych praktyk.
Zdaniem szefa KRRiT Farfałem powinna zająć się rada nadzorcza i go za to rozliczyć – informuje Dziennik.