W każdym segmencie rynku mediowego chcemy być najwięksi -deklaruje szefowa Agory. Jej zdaniem sprawa Rywina nie będzie miała wpływu na kurs akcji Agory i nie zagrozi wiarygodności spółki.
– Jeżeli spółka, która odmawia wręczenia łapówki i zawiadamia o tym opinię publiczną, miałaby stracić wiarygodność, oznaczałoby to, że podmioty gospodarcze, które publicznie skarżą się na próbę wymuszenia łapówki, są bez szans. To zbyt daleko idące wnioski – powiedziała na łamach Pulsu Biznesu Rapaczyńska.
Do rozmów z Polsatem spółka wróci najwcześiej po uchwaleniu nowej ustawy o radiofonii i telewizji, a także po tym, gdy KRRiT przedłuży stacji koncesję na nadawanie. – Moje doświadczenia z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji nakazują daleko idącą ostrożność – mówi Rapaczyńska.
Jeżeli Zygmunt Solorz nie będzie chciał sprzedać większościowego pakietu akcji Polsatu, nie dojdzie do transakcji. – Przecież go nie zmusimy. Inwestowaliśmy już w spółki, w których nie mieliśmy kontroli nad zarządem. Nie popełnimy więcej tego błędu – powiedziała Rapaczyńska.