Na stronie www.wprostp.pl znalazło się oświadczenie potwierdzające informacje o powstaniu nowego tygodnika:
„Jesteśmy grupą byłych dziennikarzy tygodnika Wprost. Współtworzyliśmy to pismo w czasach, kiedy odnosiło ono największe sukcesy. Dziś nie możemy pogodzić się z tym, co stało się z tygodnikiem po przejęciu go przez Platformę Mediową Point Group i postawieniu na jego czele redaktora Tomasza Lisa. Dlatego razem tworzymy nowy tygodnik Wprost Przeciwnie.”
Na stronie nie pojawiły się żadne nazwiska, jednak wiadomo, że projektem kieruje były szef „Wiadomości” i Agencji Informacji TVP za prezesury Piotra Farfała – Jan Piński.
Piński, w rozmowie z Onet.pl, potwierdza, że Wprost Przeciwnie ma się ukazywać na papierze, jak klasyczny tygodnik opinii i nawet jest już wyznaczona data pojawienia się w kioskach pierwszego numeru, ale nie chce jej zdradzić.
Wprost Przeciwnie ma być gazetą „kontrowersyjną i drapieżną”, która nie będzie się bała iść pod prąd. Ma to być tygodnik liberalny w sferze gospodarczej, konserwatywny w sprawach obyczajowych i nie bojący się poglądów przeciwnych niż obecne w większości mediów. Jak zapewnia Piński, Wprost Przeciwnie nie będzie zapleczem medialnym Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzącej kampanii wyborczej.
Przypomnijmy, że w tym roku (7 lutego) ruszył już jeden nowy tygodnik opinii – Uważam Rze. Inaczej Pisane (Presspublika) o profilu konserwatywno-liberalnym. Pismo osiągnęło duży sukces rynkowy – po trzech miesiącach znalazło się na trzecim miejscu wśród tygodników opinii (za Polityką i Gościem Niedzielnym). Według najnowszych danych ZKDP w kwietniu rozpowszechnienie płatne razem Uważam Rze. Inaczej Pisane wyniosło 133 221 egzemplarzy.