Jeden z członków zarządu gminy zeznał, że zarząd oglądał miejsce w Bienkach – Kalkutach przeznaczone pod przekaźnik telefonii komórkowej. Mówił też, że podczas jednego z posiedzeń zarządu obecny był przedstawiciel firmy Polkomtel, który stwierdził, że pod maszt potrzebne są trzy ary. Tymczasem podczas wcześniejszych zeznań członkowie zarządu gminy nie pamiętali o tych faktach. Wczoraj w sądzie doszło też do konfrontacji jednej z urzędniczek gminy Sońsk z wójtem. Urzędniczka stwierdziła, ze wójt wraz z inspektorem ds. nadzoru budowlanego i planowania przestrzennego podczas wizyty w Bienkach – Karkutach powiedzieli jej jakie miejsce należy wyznaczyć pod budowę przekaźnika. Wójt zaprzeczył. Kolejna rozprawa 2 grudnia.
Kolejna rozprawa o nadajnik
W czwartek w ciechanowskim sądzie rejonowym odbyła się kolejna rozprawa przeciwko wójtowi gminy Sońsk. Prokuratura postawiła mu zarzut przekroczenia uprawnień. Sprawa dotyczyła masztu telefonii komórkowej znajdującego się w miejscowości Bieńki Karkuty. Zdaniem prokuratury gmina poniosła straty sprzedając osobie prywatnej działkę, na której stanął masz.
4 listopada 2005
Reklama