Przejdź do treści

Zagrożenia internetowe z sercem w tle

Walentynki to dla cyberprzestępców okazja jak każda inna. Eksperci z firmy ESET przeanalizowali zagrożenia, które miłość mają tylko w nazwie – od słynnego robaka ILOVEYOU z 2000 roku po wirusa ILOVEBRITNEY z fanowskim akcentem. W tle wciąż powraca pytanie o bezpieczeństwo protokołów szyfrujących.

Eliza Ziółek
12 lutego 2016• 3 min czytania
Odsłuchaj artykuł
Wersja audio · ~3:12
Zagrożenia internetowe z sercem w tle
Udostępnij

Walentynki zazwyczaj kojarzą się z miło spędzonym czasem, serduszkami i miłością. Czasem jednak zauroczenie kończy się złamanym sercem. Podobny cel mają cyberprzestępcy, którzy próbują złamać systemy bezpieczeństwa i zainfekować komputery swoich ofiar – nie tylko w walentynki. Z okazji zbliżającego się święta zakochanych eksperci bezpieczeństwa z firmy ESET postanowili bliżej przyjrzeć się zagrożeniom komputerowym, które miłość i serce mają tylko w nazwie.

Socjotechnika w służbie hakerów

Każdy chce być kochany. Doskonale o tym wiedzą hakerzy, którzy wykorzystują tę ludzką słabość i za pomocą sztuczek socjotechnicznych skłaniają użytkowników do lekkomyślnych działań. Może to być, np. otwieranie załączników dołączonych do rzekomego listu miłosnego. Analitycy zagrożeń z firmy ESET przygotowali zestawienie zagrożeń, które mimo swoich romantycznych nazw mogą wyrządzić realne szkody na urządzeniach użytkowników.

Heartbleed to luka w bibliotece SSL, czyli w oprogramowaniu, z którego korzystają serwery hostujące wiele stron internetowych na całym świecie. Biblioteka służy do zabezpieczenia komunikacji między serwerami a użytkownikami korzystającymi z Internetu. Błąd bezpieczeństwa, który został wykryty w 2014 roku mógł być wykorzystywany do podejrzenia prywatnych danych użytkownika, np. loginów i haseł czy wiadomości mailowych.

ILOVEYOU, zagrożenie znane także jako VBS/LoveLetter to robak komputerowy, który w 2000 roku zaatakował miliony komputerów z systemem Windows. Wirus był dostarczany w mailach z tematem „ILOVEYOU” i załącznikiem „LOVE-LETTER-FOR-YOU.TXT.vbs”. Po otwarciu załącznika, zagrożenie powodowało szkody w systemie i nadpisywało popularne typy plików, m.in. pliki pakietu Office, czy pliki graficzne. Robak wysyłał także swoje kopie do każdej osoby z książki adresowej ofiary. Dlaczego zagrożenie było tak skuteczne? ILOVEYOU wykorzystywał inżynierię społeczną – poprzez chwytliwy tytuł wiadomości skłaniał odbiorców do otwarcia załącznika. Wykorzystywał także niedoskonałości programów pocztowych, które umożliwiały uruchomić pliki załącznika poprzez pojedyncze kliknięcie.

ILOVEBRITNEY najprawdopodobniej twórca tego zagrożenia był wielkim fanem Britney Spears. Wirus ten rozprzestrzeniał się jako załącznik do wiadomości mailowych i podobnie jak LoveLetter rozsyłał swoją kopię do kontaktów zapisanych w książce adresowej. Nadpisywał także zawartość plików wykonywalnych znajdujących się na komputerze ofiary, a także usuwał pliki z dysku. Potrafił także wyłączyć komputer, ale zanim to zrobił wyświetlał wiadomość: „Britney Spears jest bardzo piękną dziewczyną !!! Jeśli tak nie myślisz, pomyśl tak teraz, Ha ha ha ha !!!!! Teraz nie możesz skorzystać z komputera!!! Nadszedł czas, aby wyłączyć twój komputer…”.

Pojęcia z artykułu

Zagrożenia internetowe o romantycznych nazwach

SSL — Secure Sockets Layer. Historyczny protokół szyfrowania połączeń, wycofany ze względu na luki. Nazwa została w mowie potocznej — dzisiejsze „certyfikaty SSL" to w rzeczywistości certyfikaty TLS.

Dlaczego to ważne: Nazwa jest wszędzie: w ofertach hostingu, w panelach, w rozmowach z klientem. Warto wiedzieć, że kupując „SSL" dostaje się TLS.

Kiedy się stosuje: Przy zamawianiu certyfikatu, rozmowie z dostawcą hostingu, czytaniu wyników audytu bezpieczeństwa.

Czym grozi pominięcie: Rzeczywiste protokoły SSL są dziś odrzucane przez przeglądarki — połączenie po SSL 3.0 nie zestawi się w ogóle.

Podsumowanie

Zestawienie ESET pokazuje, że romantyczne nazwy nie chronią przed realnymi szkodami – Heartbleed z 2014 roku pozwalał podejrzeć loginy i hasła, a ILOVEYOU w 2000 roku zainfekował miliony komputerów z Windows, rozsyłając się do kontaktów z książki adresowej ofiary. Podobnie działał ILOVEBRITNEY, który nadpisywał pliki wykonywalne i usuwał dane z dysku.

W tle warto pamiętać o doprecyzowaniu pojęciowym: dzisiejsze „certyfikaty SSL” to w rzeczywistości certyfikaty TLS, a rzeczywiste protokoły SSL są odrzucane przez przeglądarki.

Odsłuchaj artykuł
Wersja audio · ~3:12

Zapisz się na newsletter

Najważniejsze newsy, analizy i wydarzenia rynku marketingu — prosto na Twoją skrzynkę.

Zgody

Kategoria

Poradnik

Czy wiesz, że…

Ciekawostki o firmach

Fakty z profili firm i liczby z raportów — prosto z katalogu Mediarun.

Katalog firm
  • Liczba z raportu

    83%

    Firm e-commerce w Polsce korzysta z narzędzi AI

    Źródło: Odpowiedzialny e-commerce (6. edycja), 2026

    IZBA GOSPODARKI ELEKTRONICZNEJZobacz profil: IZBA GOSPODARKI ELEKTRONICZNEJ
  • Ciekawostka

    10mln użytkowników

    LinkedIn zaczął przynosić zysk w marcu 2006 roku, niespełna trzy lata po starcie. W kwietniu 2007 roku miał 10 mln użytkowników.

    LinkedInZobacz profil: LinkedIn
  • Ciekawostka

    24,2mld USD

    TikTok szacuje swój wkład w gospodarkę USA na 24,2 mld dolarów, a w PKB największych gospodarek europejskich na 4,8 mld euro.

    TikTokZobacz profil: TikTok
  • Ciekawostka

    2016

    11 maja 2016 roku Instagram porzucił logo w stylu retro aparatu na rzecz uproszczonej ikony na kolorowym gradiencie.

    InstagramZobacz profil: Instagram

Powiązane artykuły

Dyskusja (0)

Bądź pierwszy, kto skomentuje ten artykuł.