Nowe stanowisko w branży
Marketing w biznesie szybko staje się dziedziną najbardziej zależną od technologii. Badania i konsultacje przeprowadzone w 2012 roku przez firmę Gartner przewidują, iż do roku 2017 dyrektorzy marketingu w korporacjach rozdysponują więcej środków finansowych na technologię, niż szefowie działów informatycznych. Potwierdzeniem tego spostrzeżenia jest pojawienie się w branży nowego stanowiska: Chief Marketing Technologist. Popularność CMT rośnie i nabiera znaczenia. Wielofunkcyjna rola, wymagająca szerokiej znajomości sektora technologii i będąca odpowiednikiem stanowisk CTO i CIO, obliguje również do posiadania takich kompetencji, jak kreatywność i strategiczne myślenie.
W styczniu w 2014 roku firma Gartner przeprowadziła kolejne badanie diagnozujące, w jaki sposób obecność Dyrektora Marketingu w dziale Technologii wpływa na branżę marketingową w ogóle. Wyniki wskazały, że 81% dużych firm (o rocznych przychodach powyżej 500 milionów dolarów) posiada stanowisko Chief Marketing Technologist. Jest to dziesięcioprocentowy wzrost w porównaniu do roku poprzedniego, co więcej, 8% badanych firm nieposiadających takiego stanowiska deklaruje, iż zamierza je utworzyć w przeciągu kolejnych dwudziestu czterech miesięcy.
Czy na pewno potrzebujemy marketingowca, który rozumie technologię i technologa fascynującego się marketingiem?
Technologia w rękach marketingowców
Automatyzacja marketingu, CRM, analityka, social media, platformy do zarządzania danymi, platformy do zakupu powierzchni reklamowych, optymalizacje dla wyszukiwarek internetowych, e-commerce, strony internetowe, strony docelowe, mobilne strony docelowe, marketing treści, grywalizacja i wiele, wiele innych narzędzi i funkcji zmienia się szybko i niespodziewanie, a marketing musi za nimi nadążyć.
Wraz z rozwojem możliwości i eksploatacją nowych urządzeń, zwiększają się również oczekiwania klientów. Do szerokiego wachlarza instrumentów marketingowych włączane jest oprogramowanie, z którego coraz więcej osób potrafi korzystać coraz to szybciej, łatwiej i taniej niż kiedykolwiek, rozpalając tym samym prawdziwą złotą erę programowania w marketingu. Obecnie to właśnie marketing ma więcej dostępnych rozwiązań programowych, niż jakakolwiek inna dziedzina biznesowa w całej historii informatyki. Kluczowe staje się pytanie: jak najbardziej optymalnie wykorzystać ten potencjał?
Dyrektorzy działów marketingu przeznaczają więcej środków na technologię, niż dyrektorzy działów informatyki przede wszystkim dlatego, iż to właśnie poprzez kanały oprogramowania mogą włączać i angażować odbiorców w swoje działania. Marketing coraz bardziej przypomina kreowanie i dostarczanie wrażeń, a narzędzia programowe stają się elektroniczną gliną, z której można je wyrzeźbić. Na Dyrektorze Marketingu spoczywa odpowiedzialność za wynik końcowy działań, a więc logiczne staje się powołanie odpowiedniej osoby - lidera w zespole technologicznym, który przybliży do osiągnięcia zamierzonych celów.
Marketing musi zarządzać technologią, tak samo jak przedsiębiorstwo zarządza finansami. Regulacje w zakresie bezpieczeństwa, ciągłość działania w biznesie, integracja z resztą systemów teleinformatycznych są wyznacznikiem dobrego zarządzania technologią, jednakże w niczym to nie pomoże, jeśli nie zostanie spełnione wzajemne zrozumienie między jedną, a drugą stroną.
Rola łącznika między IT a marketingiem
Chief Marketing Technologist powinien pełnić rolę łącznika między Dyrektorem działu IT, a Dyrektorem Marketingowym. Lider działu technologii, który w swojej codziennej pracy dostosowuje się do CMO, musi również liczyć się z wytycznymi CIO oraz dążyć do scalania ich interesów.
To nie dane odgrywają kluczową rolę w naszym codziennie zmieniającym się życiu. Nie jest to nawet analityka danych. Najważniejsze znaczenie ma dopiero opieranie się na danych.
Żyjemy w świecie opierającym się na informacjach. Biznes gromadzi i przechowuje więcej danych, niż kiedykolwiek wcześniej. Przedsiębiorstwa nie tylko zbierają informacje o swoich działaniach i o klientach, ale również dokonują ich analizy. Poprzez rewolucję informacyjną, która obecnie się dokonuje przypuszczamy, że w roku 2020 będziemy mieć 50 razy więcej danych niż dotychczas. Zarządzanie danymi, które tworzymy współcześnie odpowiada za wartość inwestycji, które dokonują się teraz w przedsiębiorstwie, natomiast właściwe wykorzystanie tych danych będzie wpływać na ilość pieniędzy, które firma zarobi w przyszłości.