Koncern zawiesił współpracę z piłkarzem przy jednym z projektów jesienią ub. roku, po nagłośnieniu przez brytyjskie tabloidy informacji o tym, że zdradzał żonę. Wizerunek Rooneya miał się wówczas pojawić na limitowanej serii butelek Coke Zero.
Coca-Cola nie zerwała jednak całkowicie kontaktów z zawodnikiem. „Pracujemy z Waynem nad Coke Zero Street Striker, programem nagród, który w ostatnich trzech latach zachęcił tysiące młodych ludzi do zaangażowania się w piłkę nożną. Pracujemy także nad planami marketingowymi na 2011 roku” – głosił komunikat wydany przez koncern w październiku ub.r.
Ostatecznie wraz z końcem 2010 roku Coca-Cola finalnie zrezgnowała ze współpracy z piłkarzem. „Nasza umowa z panem Rooneyem wygasła w ubiegłym roku i obie strony zgodziły się jej nie przedłużać. Życzymy Wayne’owi powodzenia w dalszej karierze – można przeczytać w najnowszym oświadczeniu wydanym przez markę. Według koncernu szokujące informacje, jakie zostały ujawnione jesienią ub. roku, nie były właściwe i uniemożliwiały wykorzystanie jego wizerunku w kolejnych akcjach promocyjnych.
Kontrakt z marką Coca-Cola przynosił Rooneyowi zyski rzędu 600 tys. funtów rocznie. Współpraca rozpoczęła się w 2007 roku.
Napastnik Manchesteru United pojawia się nadal w kampaniach promujących gry EA Sports (m.in. FIFA11) i produkty Nike. Przedstawiciele tych firm zapewniają, że zamierzają kontynuować współpracę z zawodnikiem.
Skandal z Waynem Rooney’em w roli głownej wybuchł na początku września. Gazeta Sunday Mirror ujawniła, że piłkarz spotykał się w 2009 r. z luksusową prostytutką Jennifer Thompson w czasie, gdy jego żona – Coleen – była w ciąży.