Polska zajęła drugie miejsce w Europie… w rankingu państw, których internauci najczęściej blokują reklamy internetowe. Z wtyczek typu AdBlock korzysta aż 37 proc. użytkowników internetu nad Wisłą. Częściej reklamę online na Starym Kontynencie blokują tylko internauci z Grecji.
Globalne blokowanie
Dla wydawców blokowanie reklam to poważny problem. Według badań eMarketera tylko w zeszłym roku stracili na tym blisko 22 miliardy dolarów, a w tym roku straty mają być o 4,8 miliarda wyższe. Globalny rynek blokowania reklam z roku na rok rośnie w tempie dwucyfrowym, a liczba użytkowników blokujących wzrasta średnio o 41% w skali roku. Według szacunków na świecie jest już ponad 198 milionów użytkowników blokujących reklamy w przeglądarkach. Z samego tylko AdBlocka, najpopularniejszego programu tego typu, korzysta już ponad 40 mln internautów na całym świecie.
Europa przoduje w blokowaniu reklam
Jak stwierdzają specjaliści - co dziesiąta impresja (wyświetlenie czy wczytanie strony), zostaje zablokowana przez wtyczki typu AdBlock. W przypadku najbardziej poczytnych stron blokowana jest nawet połowa impresji, co oznacza, że zaledwie co drugi internauta zobaczy reklamę, za którą zapłacił reklamodawca. Raport GlobalWebIndex donosi, że to właśnie Europa wysuwa się na czoło kontynentów, które wypychają reklamy poza ramy przeglądarki: niemalże co trzeci internauta blokujący reklamy pochodzi właśnie stąd. Najchętniej rozmaite wtyczki w przeglądarkach instalują mężczyźni w przedziale wiekowym 16-25 lat.
"Blok" narodowy
Wedle statystyk Cloud Technologies, Polska jest krajem, w którym z blokowania reklam w przeglądarkach korzysta już prawie 7 milionów internautów. Biorąc pod uwagę liczbę blokujących daje nam to piąte miejsce na całym świecie. Nasze przeglądarki są zatem wyjątkowo niegościnne dla reklamodawców. Rozwiązania blokujące reklamy stały się gigantycznym problemem dla reklamodawców i wydawców. Część z nich – chcąc zniechęcić internautów do stosowania wtyczek – zdecydowała, że wprowadzi ograniczenia w dostępie do treści dla osób blokujących reklamy. Tym samym dostęp do określonych stron uzyskałyby wyłącznie te osoby, które wyłączą w przeglądarce wtyczki blokujące, takie jak np. Adblock. To postępowanie może jednak okazać się… nielegalne.
Skąd wzięła się popularność AdBlocka
Blokowanie reklam w Polsce na tle Europy i świata
Wtyczki typu AdBlock, Adblock Plus, uBlock czy NoScript swój rynkowy żywot zawdzięczają… ekspansjonistom reklamowym, którzy swego czasu całkowicie stracili umiar i zaczęli zapełniać Internet inwazyjnymi oraz niedopasowanymi formatami, wzbudzając w ten sposób niechęć i poirytowanie użytkowników. Zastosowana przez nich matematyka była stosunkowo prosta: im większa i im bardziej „krzykliwa” będzie reklama – tym więcej osób zauważy produkt. Ta strategia prędko okazała się nieskuteczna. Internauci przestali zauważać komunikaty reklamodawców i uodpornili się na nie. Jedynym wskaźnikiem, który rósł, był poziom irytacji. To właśnie ten czynnik sprawił, że karierę zaczęły robić programy unieszkodliwiające wszędobylskie reklamy w przeglądarce.