Dyplomowany matematyk, informatyk lub inżynier automatyki i robotyki - czy tak wygląda profil współczesnego programisty? Zdecydowanie nie. Skoro nie wykształcenie techniczne, to jakie cechy wystarczą, aby dołączyć do jednej z najlepiej rozwijających się branż na świecie?
Dla wielu młodych ludzi bycie programistą to spełnienie marzeń. Coraz częściej też osoby niezadowolone z dotychczasowej pracy lub studiów postanawiają się przebranżowić. Zapotrzebowanie na specjalistów jest ogromne, jednak to nie oznacza, że rekruterzy biorą każdego. Prawdą jest, że niektóre umiejętności trzeba mieć we krwi, a inne można wypracować. Które 7 cech trzeba posiadać lub posiąść?
Chęć rozwoju
Branża IT jest dynamiczna. Nowości pojawiają się dosłownie każdego miesiąca, a technologie sprzed kilku lat uważa się za niewarte uwagi przy nowych projektach. Mimo tego na rynku wciąż jest duża liczba programistów, którzy programują dokładnie w taki sam sposób, jak wtedy, gdy zaczynali naukę programowania. Tymczasem to osoby, które są na bieżąco z nowymi technologiami i są otwarte na nowe sposoby nauki, mają zdecydowaną przewagę.
Idealny programista nie tylko chce rozwikłać problem, ale pasjonuje go rozwiązanie zagadnienia w najlepszy sposób, np. z zastosowaniem gotowej metody, która parę miesięcy temu weszła na rynek. Dlatego w branży IT trzeba być na bieżąco. To chęć rozwoju powoduje, że szybko uzupełnia się braki potrzebnej wiedzy. Nawet, jeśli programista jest początkujący i nie ma doświadczenia komercyjnego, ale udowodni pracodawcy, że chce się uczyć, jest bardzo dobrym kandydatem do pracy i będzie wzięty pod uwagę w procesie rekrutacji.
Lenistwo
To żaden żart! Programista powinien szukać przede wszystkim najprostszych rozwiązań. Czas jego pracy jest stosunkowo drogi, więc często bardziej opłaca się zajrzeć do baz gotowych programów i je wykorzystać (nawet za opłatą) niż poświęcać godziny na samodzielne pisanie wszystkiego od nowa.
Bardzo mile widziana jest również automatyzacja pracy. - W sieci krąży historia jednego z programistów, który zautomatyzował sobie całe środowisko pracy, łącznie z ekspresem do kawy i wysyłaniem żonie wiadomości o konieczności pozostania po godzinach. To może lekka przesada, ale np. absolwenci naszych szkoleń potrafią pisać swoje programy tak, żeby same znajdowały błędy w swoim kodzie. To pozwala znacząco podnieść efektywność programisty i oszczędzić mu frustracji - mówi Marcin Kosedowski ze szkoły programowania online Kodilla.
Umiejętność nauki od innych
Każdy, kto choć trochę programował wie, że kodowanie bardzo często polega na znalezieniu gotowego rozwiązania, wielokrotnie sprawdzonego w innych projektach. Jeśli programista jest gotów przełamać się i stwierdzić, że ktoś inny przed nim rozwiązał problem wystarczająco dobrze, będzie pracował znacznie efektywniej od osoby, która będzie przekonana, że wszystko musi zrobić po swojemu.
Ta sama cecha przydaje się przy współpracy z resztą zespołu - pytanie innych programistów o podsunięcie rozwiązania jest często najszybszą metodą na wykonanie zadania. Również w tym przypadku warto się przełamać i po prostu zapytać, zamiast godzinami samemu walczyć z problemem.
Znajomość języka angielskiego
Bierna znajomość języka angielskiego w piśmie przydaje się w zrozumieniu czytanej dokumentacji czy przy obsłudze programów. Warto jednak wiedzieć, że przy programowaniu korzysta się z branżowego żargonu, który nawet anglojęzyczni programiści poznają naturalnie w trakcie pracy.