Marcin Maciończyk, dyrektor kreatywny, OS3 multimedia
Niby
jest szerzej, ale tylko o Mój Onet – pytanie czy ten „podręcznik”
powinien być aż tak dużych rozmiarów, czy jest na tyle ważny i
użyteczny, żeby zabierać miejsce temu, co moim zdaniem jest
najważniejsze w portalu, czyli informacji?
Niby jest bardziej poukładane. Dodano ramki, podkreślono nagłówki
oraz „niby” zmieniono kolory. No właśnie, kolory. Zawsze uważałem, że
portal Onet jest przede wszystkim do czytania. Ta wersja nie jest.
Wykorzystane w niej kolory męczą już po kilku sekundach. Ich nasycenie
jest denerwujące. Kolory niemal mówią mi: Jesteś po 30-ce – to nie jest
serwis dla ciebie. Zawołaj swoją 8-letnią córkę, to musi być serwis dla
niej – i tylko zdjęcie pani Sowińskiej, jakie widzę na stronie głównej,
utrzymuje mnie w przekonaniu, że to nie może być strona dla dzieci.
Co do części Mój Onet: pewnie panel z pogodą jest przydatny, tak
samo notowania czy repertuar kin, ale zegar? Np. w Viście „na dzień
dobry” mamy dwa zegarki. Ten, który mamy w nowym Onecie będzie trzeci.
Po co?
Podsumowując: na samej górze projektu zobaczyłem link „napisz, co
myślisz o nowej stronie głównej”. Mam nadzieję, że internauci, którzy
będą wpisywać tam swoje „myśli”, nie będą tylko fanami Dody czy
„Gwiezdnego Cyrku”, a twórcy Onetu wezmą sobie uwagi pozostałych do
serca i popracują jeszcze nad „nowym Onetem”.
Paweł Knapik, senior web developer, Adv.pl
Na pierwszy rzut oka wersja beta portalu Onet.pl prezentuje
się bardzo pozytywnie. W porównaniu do aktualnego serwisu, beta wydaje
się znacznie bardziej uporządkowana, czystsza. Kolory, które początkowo
zrobiły na mnie wrażenie zbyt intensywnych, ułatwiają zlokalizowanie
nagłówków poszczególnych sekcji, podkreślając tym samym podział strony
na bloki tematyczne.
Nie sposób pominąć dodatkowej prawej kolumny Mój Onet, zawierającej
gadżety. Onet.pl, będący domyślną stroną startową wielu polskich
użytkowników, daje możliwość dopasowania zawartości w sposób
przypominający personalizowane strony startowe typu Netvibes czy
iGoogle. Nie wiem, na ile łatwe w obsłudze będzie to rozwiązanie dla
użytkowników, którzy nie mieli jeszcze kontaktu z gadżetami, jednak
nawet domyślny zestaw wydaje się atrakcyjny. Uważam, że dzięki
wprowadzeniu personalizacji Onet zyskuje szansę pozostania stroną
startową dla użytkowników, którzy mogli by rozważać zmianę na któryś z
typowo „startowych” serwisów.
Pod względem użyteczności nie wszystko jest super. Zakładki „Onet
poleca”, „Poradnik” i „Więcej” wprowadzają jednak w błąd – dwie
pierwsze powodują zmianę zawartości kolumny bez przeładowania, trzecia
natomiast jest linkiem do zewnętrznej strony. Takie niespodziewane
zachowanie, zwłaszcza w przypadku standardowego elementu interfejsu,
jest niewskazane. Rozwijane menu pod górną belką także budzi
zastrzeżenia, przede wszystkim z uwagi na mały klikalny obszar linków.
Aktywnym obszarem powinien być cały prostokąt, w którym mieści się
link, a nie jedynie sam wyraz. Uciążliwe są także bardzo małe i ledwo
widoczne strzałeczki przy zajawkach niektórych treści, pełniące funkcję
linku „więcej”. Uważam, że lepiej było by z nich zrezygnować, a
podlinkować całe zajawki.
Powyższe uwagi to jednak detale, które tylko nieznacznie obniżają
moją pozytywną ocenę nowej odsłony Onetu, któremu już od dłuższego
czasu taki lifting wydawał się bardzo potrzebny.
Łukasz Lewandowski, dyrektor ds. badań i rozwoju, K2 internet
Pierwsze
wrażenie jest oczywiście pozytywne, ale trudno, żeby nie było skoro
poprzednia wersja strony była reliktem minionej epoki. Już sam fakt
wykorzystania większej rozdzielczości wystarczy, żeby chwalić nowy
projekt. Ponieważ jednak Onet.pl to lider, a od lidera wymagamy
najwięcej – powiem co mnie przeszkadza.
Kontrowersyjna kolorystyka – wizualnie smaczna, ale na Onet.pl nie
przychodzimy podziwiać layout’u tylko konsumować treści, a w tym
jaskrawe kolory po paru chwilach spędzonych na stronie zaczynają
przeszkadzać.
Chwali się wykorzystanie przez Onet.pl personalizowanych widgetów,
dziwi natomiast ogromny zegar zajmujący tak dużo cennego miejsca na
górze strony. Rozumiem że Onet.pl chciał pokazać użytkownikom
przykładowe najpopularniejsze narzędzia i zaprosić ich do zabawy z
personalizacją, ale wybór akurat zegara na gwiazdę widgetów, który
dubluje systemową funkcjonalność systemu Windows (prawy dolny róg) nie
jest najszczęśliwszy.
Personalizacja treści strony głównej – krok w dobrym kierunku, ale
porównując możliwości personalizacji Yahoo.com i nowego Onet.pl widać,
że nowe rozwiązania Onetu już na starcie są trochę przestarzałe.
Podsumowując fajnie, że mamy nowy – lepszy Onet.pl, ale moje
marzenie, żeby mieć w Polsce portal, który ustanawia światowe standardy
jest wciąż niezrealizowane.
Tomasz Michalik, creative director, Insignia
Największym
zaskoczeniem jest design – strona sprawia wrażenie robionej dla
nastolatków. Nie pasuje do wizerunku jednego z najpoważniejszych mediów
internetowych w Polsce.
Z jednej strony poprawiono nieco czytelność, oraz wejścia do innych
serwisów Onetu, dano możliwość przeglądania archiwum magazynów,
wszystko w prostej i dość przejrzystej formie. Z drugiej pojawia się
dużo drobnych mankamentów. Zegar jest stanowczo zbyt duży, brak choćby
drobnego graficznego sygnału, że gadżety można „dragować”, trudna jest
też do znalezienia ich konfiguracja.
Stanowczo za dużo jest boksów sponsorowanych. W wyszukiwarce ciągle
brakuje ważnych narzędzi, jak choćby możliwości przefiltrowania stron
polskich, co jest standardem w Google.
Ruchem w dobrą stronę jest personalizacja „Mój Onet” oraz załączanie
kanałów RSS z innych źródeł (to duża zaleta, nie trzeba już
przeklikiwać kilku portali, można zgromadzić niezbędne informacje w
ramach Onetu). Warto zwrócić również uwagę na mocne wsparcie treści
społecznościowych na stronie głównej, oraz w wyszukiwarkach
tematycznych.
Podsumowywując, beta jest jeszcze niedopracowana, jest zbyt długa,
przeładowana linkami i ma sporo drobnych niedociągnięć. Należą się
jednak słowa uznania za odważne podejście do zmian.
Wojciech Adryańczyk, art director, Hypermedia
Nowa strona główna Onet.pl to krok w dobrym kierunku. Dodanie
śmiałych elementów graficznych ocierających się o stylistykę web2.0 z
pewnością nada charakteru przezroczystemu i lekko nudnawemu portalowi,
jakim do tej pory był Onet.
Połączenie błękitu z ciepłym odcieniem koloru żółtego znakomicie
uzupełnia identyfikację grupy a atrakcyjne wizualnie ikony i dodatki
dopełniają obrazu portalu starannie zaprojektowanego z myślą o
użytkownikach młodych i dynamicznych.
Na tym tle dosyć słabo prezentuje się lewa szpalta z zakładką „Onet
poleca” – widać brak konsekwencji i pomysłu na zorganizowanie treści
pochodzącej z różnych części portalu. Dopracowania wymagają także dolne
sekcje „Zakupy”, „Pasaż” i zbiór bliżej nieokreślonych linków poniżej
działu „Gorące…” – nie traktujmy po macoszemu użytkowników
wykorzystujących rolki w myszkach.
Zdecydowanej poprawie uległo rozplanowanie treści i nawigacji na
stronie głównej Onetu. Działy wcześniej niemożliwe do znalezienia w
natłoku linków i tekstu nareszcie są w zasięgu ręki i, przede
wszystkim, oka.
Estetyczny i przejrzysty panel MójOnet z pewnością pozytywnie
wyróżni portal w oczach bardziej wymagających użytkowników Internetu
korzystających z popularnych widgetów. Zmiana strzałek do zamykania i
otwierania zakładek [szczególnie zakładki z zegarem ;)] powinna
zwiększyć intuicyjność interfejsu panelu i uczynić go funkcjonalnym
narzędziem z praktycznie nieograniczonymi możliwościami zastosowania w
przyszłości.
Poprawiła się użyteczność serwisu. Mocniejsze nagłówki i ramki
rozdzielające zawartość portalu umożliwiają łatwiejsze skanowanie
zawartości strony, w praktyce jednak kontrast pomiędzy tekstem a tłem w
wielu miejscach może okazać się niewystarczający dla fanów surfowania w
sieci na urządzeniach przenośnych lub właścicieli starszych monitorów.
Zdecydowanie warto też pokusić się o większy rozmiar fontów w linkach
nagłówków działów i menu głównym.
Swoją nową szatą graficzną największy polski portal nadrabia
zaległości względem konkurencji i stanowić będzie ciekawą kolorową
alternatywę dla szarej rzeczywistości portalowej. Trzymam kciuki.
Magdalena Górak, specjalista ds. komunikacji, Artegence
Onet,
często niesłusznie uważany za najstarszy portal w Polsce ze względu na
przestarzały wygląd serwisu, najdłużej opierał się zmianom. Nowy Onet
jest dostępny narazie w wersji beta – jak większość produktów Google, o
których można przypuszczać, że to ich permanentny status. Beta, więc
być może jeszcze kilka kolejnych kroków w stronę finalnej wersji
zostanie jeszcze postawionych, w każdym razie kierunek jest dobry.
Minusy? Beta Onet atakuje odwiedzającego kolorem niebieskim. Kwestia
gustu, ale moim zdaniem przesada. Wchodząc w szczegóły: niezgrabny bo
niepotrzebny jest duży zegar bijący na prawej belce. To chyba
nawiązanie do stylu retro, jakiemu długo hołdował Onet. Jeśli nas
drażni, można go w każdym razie zmniejszyć do zakładki i przenieść na
sam dół. Czcionki mogły by też być bardziej kontrastowe, szczególnie w
menu.
Poza tym widzę dużo plusów: dużo Ajaxa, personalizowany MójOnet z
drag&drop na prawej belce, dzięki której poszerzyła się strona
główna. Wprowadzenie własnych widgetów jest bardzo ciekawym pomysłem.
Jedynym minusem jest konieczność posiadania konta na Onecie, w każdym
jednak razie kolos drgnął i to raczej ku uciesze 10 mln internautów.
Przy podsumowaniu wrażeń nasuwa się ważna konstatacja: jako jeden z
nielicznych polskich portali nowy Onet nie jest podobny do Yahoo
Kamil Dmowski, head of interactive marketing, Heureka
Podoba
mi się nowy nagłówek portalu, który za jednym, zręcznym zamachem
pomieścił kilka elementów do tej pory rozrzuconych chaotycznie po całej
witrynie: okno wyszukiwarki, logo, poziome menu tekstowe z mapą
wszystkich sekcji portalu, menu graficzne z dostępem do usług
specjalnych portalu.
Podoba mi się pomysł rozwijanego menu tekstowego w nagłówku
(wcześniej to menu było prawie na samym dole witryny). Po najechaniu
myszą na wybraną pozycję menu, rozwija się ona dając dostęp do swoich
kluczowych 8 sekcji, podczas gdy pozostałe, poboczne sekcje można
sprawdzić klikając na „więcej”. Dla większości użytkowników oznacza to
szybszy dostęp do najpopularniejszych sekcji. Zastanawia mnie zmiana
zawartości menu graficznego i jakie to ma źródła i konsekwencje w
zakresie strategii portalu. Z menu graficznego wypadły: blogi :( czat i
zakupy. Swoje miejsce dostał za to Onet.tv :) Jeszcze jedna zmiana jaką
kryje nagłówek to… nowa wyszukiwarka. Onet przestawia się na Google.
Wyglądać jeszcze tylko nowej poczty :)
Prawa kolumna – ta, do której sięgamy po nagłówki newsów – od
„wiadomości” do „sportu” – zachowała dotychczasową i zyskała nową
zawartość przez co jest dłuższa i bogatsza w treści. Bardziej
wyluzowane treści: magiel, sensacje i inne plotki, omówienia nowości
płytowych oraz technowinki. Dobrze, że prawa kolumna nie zaburzy
przyzwyczajeń użytkowników i znajdą tam to co do tej pory, a nawet
więcej.
Skoro o prawej kolumnie mowa, to mamy nowy element – pasek boczny z
widgetami (na podobieństwo tego w Windows Vista). To fajnie, że
użytkownik może sobie pasek dostosować do swoich potrzeb,
indywidualizując stronę główną. Zyskuje szybki wgląd do kalendarza,
pogody, kursów walut, może ustawić też skróty do wybranych witryn.
Jednak pasek ten bardzo absorbuje uwagę i sprawia wrażenie, że zmiany
portalu są większe niż faktyczne. Obawiam się, że light-userów trochę
to onieśmieli i trochę czasu minie zanim go okiełznają i dostosują do
swoich potrzeb. Niestety pomimo, że ukryłem pasek, to po przeładowaniu
nowy onet.pl zapomina to i znowu mi wyświetla go w pełnej krasie. To
jest do poprawy.
W zakresie lewej kolumny, to do niej sięgniemy, podobnie jak dotąd,
po tematy bardziej magazynowe niż newsowe. Do spokojnego poczytania.
Tematy te reprezentowane są przez nagłówek, zdjęcie i lead. To pasuje
do ich rozrywkowego charkteru i wieczornego sposobu konsumpcji netu.
Opróćz tego w lewej kolumnie niżej odnajdziemy szybki dostęp do zumi i
treści e-commercowe oraz sekcję „Waszym zdaniem”, która linkuje do
treści tworzonych przez użytkowników i społeczność portalu np. fora,
blogi, komentarze :) Szkoda tylko, że głos userów znajdziemy dopiero po
przewinięciu 3 ekranów…
Zakładam, a nie sprawdzałem, że witryna waliduje się poprawnie i
jest widoczna jednakowo na wszystkich przeglądarkach więc nie będe
komentował kwestii źródła i technologii. Na podsumowanie powiem, że
nowa „jedynka” Onet.pl wprowadza poczucie świeżości oraz porządku.
Użytkownik znajdzie więcej treści i znajdzie je szybciej. Pozna też
nowe treści i funkcje, jakie oferuje portal. Stawiam, że zmiana będzie
odebrana na plus i spodoba się użytkownikom.
Eryk Orłowski, dyrektor zarządzający, Komitywa.com
Po wejściu na nową stronę główną chyba wszystkich najbardziej
szokuje zalew niebieskiego koloru. Wadą nowego szablonu graficznego
jest znaczące zwiększenie ciężaru strony (ponaddwukrotne) – w przypadku
popularnego portalu może to być poważne niedociągnięcie. Być może
wyraźnie wybite nagłówki dobrze posłużą natomiast separacji wizualnej
poszczególnych modułów, ale to zbadałbym przy pomocy eyetrackera. Na
pierwszy rzut oka strona jest bardziej czytelnie poukładana od
poprzedniej.
Interesujący jest bowiem nowy podział treści. Zniknęła wreszcie
anachroniczna ramka „serwisy Onetu”, w jednym miejscu zgromadzono
serwisy społecznościowe, ale najciekawsza jest nowa kolumna z prawej
strony. Seria tak zwanych widżetów, których układ można po zalogowaniu
spersonalizować. Odrobinę odważniej niż w przypadku konkurencji – można
nie tylko przesuwać pozycję poszczególnych widżetów, ale także np.
dodawać własne źródła RSS.
Nie sposób pominąć zmiany wyszukiwarki na silnik Google. Mój
sprzeciw jako użytkownika budzi zepchnięcie w dół właściwych wyników
wyszukiwania, poprzez umieszczenie powyżej sekcji „znaleziono w Onet” –
pomimo zaznaczonego „w całej sieci”. Rozumiem, że to swego rodzaju
kompromis – domyślnie nie przeszukuję Onetu, więc mogę przejrzeć
propozycje gospodarza wyszukiwarki.