BZ WBK ma 1,7 mln klientów, z czego 1,2 mln korzysta z bankowości internetowej, a spośród nich ponad 150 tys. zagląda do konta z zagranicy.
– Po numerach IP komputerów, z których logują się do naszego systemu, wiadomo, że w przeważającej części są to osoby przebywające w Wielkiej Brytanii lub w Irlandii. O ile dwa lata temu zastanawialiśmy się, jak zdobyć klientów spośród Polaków wyjeżdżających za granicę, teraz myślimy, jak ich w banku zatrzymać – mówi Tadeusz Kościński, dyrektor direct bankingu w BZ WBK.
Ma na to kilka pomysłów. W połowie kwietnia uruchomił infolinię dla zainteresowanych kredytem hipotecznym. Za pośrednictwem call center nie można go dostać, ale promesę kredytu – już tak.
BZ WBK stawia jednak przede wszystkim na rachunki. Z badań banku wynika, że ludzie, którzy wyjechali za granicę do pracy, potrzebują konta, żeby odkładać zarobione pieniądze. Większość z nich myśli o powrocie do kraju. Dlatego inne produkty bankowe, jak ryzykowne fundusze czy kredyty, mniej ich interesują. Ogromnym wzięciem cieszą się natomiast konta walutowe.
– Co miesiąc otwieramy po kilka tysięcy kont walutowych – informuje Tadeusz Kościński.
Zainteresowanie jest tak duże, że bank przygotowuje nowy produkt skrojony specjalnie na potrzeby klientów zarabiających w euro lub funtach – oszczędnościowy rachunek walutowy, oprocentowany według lokalnej, a więc irlandzkiej i brytyjskiej stopy rynkowej. Będzie go można założyć, nie ruszając się z Dublina czy Brighton.
– Wyeliminowaliśmy formularze papierowe, niczego nie trzeba podpisywać. Wystarczy internet, żeby złożyć zlecenie uruchomienia konta – wyjaśnia Tadeusz Kościński.
Dotyczy to jednak tylko klientów banku, którzy już mają umowę z BZ WBK. Zawiera ona klauzulę dopuszczającą możliwość zdalnego otwierania konta
BZ WBK ma też coś jednak dla osób, które nie są jego klientami. Część Polaków na Wyspach nie ma konta ani w Polsce, ani w innym angielskim banku. Bywa też i tak, że pracodawcy ze względu na koszty czasem niechętnie przelewają pieniądze polskim pracownikom na rachunki w kraju. Dlatego dostają pensje w gotówce lub czekiem. BZ WBK chce ich zachęcić, żeby przynieśli je do niego.
– Finalizujemy umowę z miejscowym bankiem, który w swoich oddziałach będzie przyjmował pieniądze od Polaków. Trafią one następnie na konta w Polsce – zapowiada Tadeusz Kościński.
1,5 mln Na tyle szacuje się liczbę Polaków, którzy wyjechali na Wyspy Brytyjskie za pracą. 0,13 mln Tylu klientów BZ WBK loguje się do systemu z Irlandii i Wielkiej Brytanii.
Więcej na http://www.pb.pl/