Rafał Jakubowski, dyrektor Departamentu Marketingu Bankowości Detalicznej mBanku dla Mediarun.
Jakie kanały dotarcia najbardziej się sprawdzają w waszej komunikacji?
Kanały dotarcia i grupy docelowe
Wszystko zależy od grupy docelowej – jej nawyków „konsumpcji” mediów. Docierając do dojrzalszego klienta, mBank sięga po tradycyjny ATL (TV, radio, outdoor). Szukamy też często nowych rozwiązań, czego najlepszym przykładem jest tegoroczna kampania do najmłodszej target grupy - nastolatków. Opierała się ona przede wszystkim na akcjach specjalnych: prankach z youtuberami czy event marketingu jak przejażdżka Maseratti na Półwyspie Helskim. Jeśli już tradycyjna telewizja czy radio – to z szytymi na miarę programami, które oglądają młodzi, konkursami. Z kolei komunikacja do klientów usługi Private Banking to praca w skali „mikro”: spotkania i eventy kameralne w małym gronie.
Czy doświadczenie z branży FMCG pomaga w branży finansowej?
Doświadczenie z FMCG w bankowości
Myślę że tak, choć to nie oznacza wcale, że nadeszła era promowania banków w sposób, w jaki sprzedaje się czekoladę czy jogurt. Wartość doświadczenia FMCG to warsztat myślenia głęboko ukrytymi potrzebami klienta. Odnajdywanie ich na tyle trafnie, że można budować zwycięską strategię komunikacji dla produktów, które funkcjonalnie bywają bardzo podobne. Praca w FMCG to również przyzwyczajenie do pracy w silnej, wręcz „zabójczej” konkurencji – a to prowadzi do rozumienia, że zwycięstwo tkwi w dobrej analityce i sprawności w realizacji planów. Z FMGC wyniosłem powiedzenie „Strategy is King…, execution is King Kong”. Te dwie kwestie, strategia i dynamika działania, muszą iść w parze. Warto to wykorzystywać w bankowości.
Jak ważne są innowacje w marketingu?
Innowacje i wartość marki
Są kluczowe z dwóch powodów – napędzają proklienckie myślenie w organizacji i zwiększają wartość marki. Sukces innowacji nie zaczyna się od myślenia jak wypracować produkt o wyższej marży. Taka logika prowadzi donikąd. Nie chodzi o to, by tanio zrobić, sprzedać drogo, tylko aby dostrzec potrzebę i zaprojektować coś ważnego dla klienta. Odkrywa się, że np. potrzebą małego przedsiębiorcy jest ułatwienie mu życia w zarzadzaniu płatnościami, tymi stosami faktur i rachunków.
Bo on – zamiast zajmować się tym tematem wolałby robić to, co kocha – rozwijać swój biznes, będący często jednocześnie jego pasją! Gdy zobaczymy potrzebę - naturalnie wręcz pojawia się pomysł na produkt. Tak właśnie było w przypadku księgowość w koncie firmowym - mKsięgowości. Mówiąc o zwiększaniu wartości marki mam na myśli dwa aspekty. Po pierwsze, innowacyjna marka to więcej potencjalnych klientów o nowych potrzebach. Po drugie - innowacja wzmacnia określone kompetencje marki. I ta staje się niedościgniona na określonym polu działania.
Jakie zmiany na rynku usług finansowych będą miały kluczowe znaczenie w waszej komunikacji?
Rynek zwraca się w kierunku budowania głębszej relacji z klientem. Dynamiczny wzrost samej bazy klientów nie może być już jedynym kryterium sukcesu. Dziś klient ma relację z kilkoma bankami jednocześnie. Warto postawić pytanie, który z nich jest więc „tym moim”… Oznacza to, że większą rolę w komunikacji odegra bezpośredni dialog. Kluczowe znaczenie będzie miała również reputacja, która sprawia, że zyskujemy miano banku godnego polecenia.
Inna kwestia to atrakcyjność banków w kontekście rozwiązań spoza sektora – fintechów czy parabanków. Ci pierwsi – przyciągają innowacyjnością, ci drudzy – budują marki gwarantujące więzi emocjonalne. Chciałbym, żeby mBank był przez klientów postrzegany jako posiadający oba walory – marki innowacyjnej i jednocześnie bliskiej, hołdującej podobnym wartościom jak nasi obecni i potencjalni klienci.
W mediach można zobaczyć teraz nową kampanię marketingową mBanku pod hasłem „Bądź bogatszy”. Co stoi za tym sloganem?
Kampania „Bądź bogatszy”
To hasło wyraźnie akcentuje stanowisko naszej marki. Z jednej strony promujemy myślenie, że pieniądze są jedynie środkiem do spełnienia i samorealizacji. Z drugiej, chcemy przedstawić nasz bank jako ten, który kibicuje ludziom w ich potrzebie pójścia do przodu – bycia bogatszym w przeżycia, uczucia - czyli to, co jest najważniejsze. Ta kampania to odsłona emocjonalnej części marki mBanku.
Czy technologie wymuszają zmiany w sposobie komunikacji? Czy branża finansowa pod tym względem różni się od reszty rynku?
Tak, choć proces ten nie jest szczególnie dynamiczny. Technologie tworzą np. nowe możliwości dotarcia z komunikatem. Często dostajemy propozycje zaangażowania się w kolejną nową platformę mediową. Trzeba jednak pamiętać, że - zwłaszcza we wczesnej fazie istnienia - nowe medium nie buduje zasięgów, trafiając do bardzo wąskiej grupy early adopters. Jeśli nam to odpowiada (bo na przykład takiej grupy szukamy) – angażujemy się w to. Do tego tematu podchodzimy jednak rozważnie. Widzimy, że zmiana przyzwyczajeń zabiera ludziom trochę czasu i do niektórych rozwiązań powrócimy, gdy zbudują skalę. To czysty biznesowy pragmatyzm.