Motywowane obrazą uczuć religijnych protesty przeciw koncertowi amerykańskiej gwiazdy zamiast zaszkodzić – przysłużą się imprezie. Blisko 60 proc. z 800 internautów ankietowanych przez Gemius uważa, że zawirowania zapewniły wydarzeniu bezpłatną reklamę. Jedynie 13 proc. twierdzi, że osłabiły entuzjazm fanów.
Za sprawą protestów ultrakatolickich działaczy wiadomości popłynęły również do innych krajów i zostały usłyszane nie tylko przez miłośników talentu Madonny. A to, zdaniem połowy ankietowanych, naraziło Polskę na śmieszność.