Ogłoszone dzisiaj wyniki nowego badania, przeprowadzonego przez instytut Millward Brown wśród internautów metodą IdeaBlog, wskazują, że sposoby wydawania pieniędzy zmieniają się, ponieważ konsumenci biorą pod lupę swoje wydatki, ale większość Europejczyków (61 proc.) planuje utrzymać bieżący poziom wydatków w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
Konsumenci w Wielkiej Brytanii są najbardziej konserwatywni ze wszystkich Europejczyków, jeśli chodzi o planowane wydatki – ponad połowa konsumentów brytyjskich (55 proc.) planuje zmniejszyć poziom swoich wydatków, podczas gdy średnia w Europie wynosi 31 proc. Z kolei Polska jest jedynym krajem, w którym nadchodzący rok jest postrzegany jako szansa na inwestowanie i zwiększenie wydatków oraz na korzystanie z promocji i rabatów.
Powraca tendencja do doceniania prostych życiowych przyjemności, takich jak na przykład spędzanie czasu w domu z rodziną i przyjaciółmi. Ludzie odkryli na nowo proste przyjemności, często niewymagające wydawania pieniędzy – na przykład uprawianie ogródka, przyjmowanie gości, gotowanie czy częstsze przebywanie z rodziną i przyjaciółmi.
Wiele osób weryfikuje swoją definicję luksusu, unikając zakupów pod wpływem chwilowego impulsu i uważniej prześwietlając swoje zakupy pod kątem opłacalności. Nowym szykiem stało się kupowanie tanio, ponieważ konsumenci unikają ostentacji i buntują się przeciwko postawom konsumpcyjnym. Jednocześnie wygląda na to, że konsumenci pozostają niezwykle lojalni wobec marek, które lubią i do których mają zaufanie. Wielu respondentów z zaangażowaniem opowiadało o konkretnych markach, które – ich zdaniem – zdecydowanie zasługują na to, aby płacić za nie trochę więcej.
Spadły wydatki na duże zakupy, ale Europejczycy nadal wydają pieniądze na drobne, niedrogie przyjemności, dzięki którym mogą poprawić sobie samopoczucie. Przykłady to: czekolada z górnej półki, dobra książka czy czasopismo, rodzinne wyjście do kina, butelka dobrego wina do domowego posiłku.
W całej Europie obserwujemy ogromne różnice w poglądach na obecny kryzys oraz zróżnicowany poziom optymizmu co do przyszłości gospodarczej poszczególnych krajów. Konsumenci brytyjscy są największymi optymistami w Europie – 42 proc. z nich spodziewa się, że stan gospodarki się poprawi, podczas gdy średni wskaźnik w Europie wynosi 25 proc. Z kolei Rumunia i Niemcy to kraje, gdzie mieszka najmniej optymistów (tylko 15 proc. konsumentów w Rumunii i 17 proc. w Niemczech sądzi, że sytuacja gospodarcza się polepszy).