Przy utrzymaniu tego trendu Internet wyprzedzi telewizję, stając się największym globalnym medium reklamowym przed końcem tej dekady. Dotyczy to jednak tylko tradycyjnie rozumianej telewizji, oglądanej na ekranie telewizorów.
Już w ubiegłym roku Internet stał się dominującym medium w 7 krajach: Austrii, Danii, Holandii, Kanadzie, Norwegii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. W tym roku stanie się największym medium w Chinach, Irlandii, Niemczech i Nowej Zelandii, a do 2017 roku także w Finlandii. Jeszcze w tym roku udział Internetu w rynku reklamowym przekroczy 50% w Wielkiej Brytanii. W Danii i Szwecji stanie się to w przyszłym roku, a w Chinach w 2017.
Głównym motorem wzrostu globalnych wydatków na reklamę internetową jest mobile. Według prognoz ZenithOptimedia między 2014 a 2017 rokiem udziały mobile w globalnych wydatkach na reklamę wzrosną ponad dwukrotnie, z 5,1% do 12,9%. Udział wydatków na reklamę desktop pozostanie stabilny (19,3% w 2014 roku, 19,4% w 2017 roku), podczas gdy każde inne medium straci swoje udziały na rzecz mobile. Jednocześnie mobile jest również siłą napędzającą wzrost całego rynku i przyniesie aż 70% wzrostu wydatków reklamowych w latach 2014-2017.
W Polsce Internet pozostanie drugim medium pod względem wydatków reklamowych, choć do 2017 roku zmniejszy dzielący go od telewizji dystans i jego udział w wydatkach reklamowych będzie stanowił ponad połowę udziałów telewizji, czyli 28% wszystkich wydatków na reklamę – wyjaśnia Marta Zielonka, Interactive Buying Supervisor w ZenithOptimedia Group. – Pozycja telewizji w Polsce jest silna m.in. dlatego, że koszty dotarcia w tym medium są jednymi z niższych w Europie. W Polsce cały czas mówi się o wysokich kosztach dotarcia w Internecie, szczególnie w kontekście kampanii video online. A to właśnie video online jest jednym z głównych czynników wzrostu wydatków na Internet. Sytuacji nie poprawia również fakt, że wyprodukowanie lub pozyskanie kontentu video jest dla wydawców internetowych stosunkowo drogie, co w krótkiej perspektywie uniemożliwia obniżenie cen reklam, a w długiej jest barierą wzrostu potencjału reklamowego.
Co więcej – dodaje Marta Zielonka – mobile w Polsce stanowi nadal mniej niż 10% wydatków na reklamę w Internecie, czyli kilkakrotnie mniej w porównaniu z udziałem mobile w globalnych wydatkach na reklamę online. Jego potencjał jest wciąż niewykorzystany i niezmonetyzowany w odpowiednim stopniu. Zmiana podejścia do reklamy na mniejszych ekranach będzie sprzyjała zmniejszaniu różnicy w wydatkach na telewizję i online w kolejnych latach.
Prognoza dla polskiego rynku reklamowego
Według prognoz ZenithOptimedia Group łączna wartość wydatków reklamowych netto w Polsce wzrośnie w tym roku o 2,4%. Na koniec roku polski rynek reklamowy osiągnie wartość 6,703 mld zł netto. Oznacza to utrzymanie na niezmienionym poziomie prognoz ZenithOptimedia opublikowanych w marcu tego roku.
W 2015 roku reklamodawcy przeznaczą na reklamę telewizyjną o 2,6% więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Wiosną, jak co roku, duże stacje przyciągały widzów swoimi nowościami i premierami. W marcu stacje wielkiej czwórki osiągnęły wyniki lepsze niż jesienią zeszłego roku, natomiast gdy minął efekt świeżości, ich łączne udziały spadły o 2 p.p.
Wiosenna ramówka TVN nie odniosła zakładanego sukcesu – ocenia Małgorzata Wołynska, Buying Manager w ZenithOptimedia Group. Część nowych pozycji programowych nie trafiła w gusta widzów nie pojawi się już w ramówce jesiennej, np. seriale „Mąż czy nie mąż” i „Nie rób scen” oraz program „Piekielny hotel". Hitem natomiast okazali się „Mali giganci” i na bazie ich sukcesu stacja zdecydowała się zainwestować na jesieni w kolejny format ze śpiewającymi dziećmi. Jednak w kategorii reality show także TVP i Polsat miały mocne pozycje: „Rolnik szuka żony” i „Twoja twarz brzmi znajomo”. Nawet wyśmiewany „Celebrity Splash” radził sobie całkiem dobrze w grupie komercyjnej, osiągając wyniki porównywalne z np. „You can dance”.
Nie dziwi zatem fakt, że TVN chce powalczyć o widza w wakacje, m.in. dzięki premierowym odcinkom „Na Wspólnej” i specjalnie przygotowanemu pakietowi filmów. TVP uderza po raz kolejny w swojego wiernego widza, wracając do korzeni telewizji hitowymi serialami wszech czasów: „Korzenie”, „Ptaki ciernistych krzewów”, „Północ – Południe” i podejmuje próbę przyciągnięcia młodszego widza nowymi serialami.