których pokonanie będzie trudne w przeciągu kilku kolejnych lat.
„Sprzedaż fizycznych towarów poprzez ten kanał nie ma sensu. Telefoniczny interfejs użytkownika nie jest przystosowany do doświadczenia zakupu /…/”, powiedział Charles Goldvin, analityk z firmy Forrester Research.
Jedną z większych przeszkód w przypadku m-commerce jest brak rozwiązań cenowych pomiędzy operatorami, dostawcami a konsumentami. Sprawia, to, że konsumenci nie są pewni ile zapłacą za zakupione towary i jak wpłynie to na rachunek telefoniczny. Nierozwiązana pozostaje również kwestia ochrony prywatności klientów bezprzewodowych.
Podobnego zdania są analitycy firmy Aberdeen Group, którzy twierdzą, że największym problemem m-commerce jest sceptycyzm inwestorów oraz operatorów telefonii komórkowej.
Specjaliści twierdzą, że aby konsumenci mogli wypróbować możliwości m-commerce powinna istnieć infrastruktura technologiczna, której na razie nie ma, ponieważ inwestorzy nie widzą zainteresowania handlem bezprzewodowym ze strony konsumentów. Nie oznacza to jednak, że m0commerce jest skazany na niepowodzenie.
Liczne przykłady dobrego wykorzystania aplikacji bezprzewodowych pochodzą z Japonii oraz Europy, gdzie technologie bezprzewodowe są najbardziej rozwinięte i powszechnie przyjęte.
Jednak prawdziwym bezprzewodowym sukcesem mogą stać się gry oraz dodatki do telefonów komórkowych a nie towary fizyczne. „Najpopularniejsza usługą m-commerce w obecnym czasie jest przesyłanie dzwonków telefonów komórkowych. To ma sens ponieważ dzwonki są cyfrowym a nie fizycznym towarem”, powiedział Charles Goldvin.