Zaucha został pobity w niedzielę wieczorem w południowo-zachodniej części stolicy Rosji. W wyniku doznanych obrażeń (wstrząs mózgu i złamanie kości policzkowej) trafił do szpitala, w którym ma pozostać przez najbliższe 10 dni. Napadu dokonali nieznani sprawcy.
– To był absolutny przypadek, nie było żadnego związku z moją pracą – mówił Zaucha w TVN24.
Jak informuje Presserwis, TVN przez najbliższe dni pozostanie bez moskiewskiego korespondenta. Oddelegowanie jednego z reporterów warszawskiej redakcji ma nastąpić tylko w sytuacji wyjątkowej.