– Wydarzyło się to podczas zorganizowanego po raz pierwszy w Polsce kursu korespondentów wojennych, ale… Tak naprawdę nikt nie zginął. To był tylko trening, choć sytuacja, w jakiej znaleźli się dziennikarze do złudzenia przypominała realia wojenne. Był strach, a nawet prawdziwa konfrontacja sił. Angielski dziennikarz rzucił się na murarza w amerykańskim mundurze, który pod bronią prowadził go do lasu. – donosi „Życie Warszawy”.
Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!
Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment
Add a comment