Marek Pietrak potwierdził, że jest pełniącym obowiązki dyrektorem łódzkiego oddziału TVP, nie chciał jednak udzielić innych informacji w tej sprawie. Powiedział, że „w tej sprawie wydany zostanie oficjalny komunikat władz TVP”.
Marek Madej, który przyznał się do pracy w kontrwywiadzie PRL, nie jest już dyrektorem ośrodka TVP w Łodzi. Jak sam mówi, nie była to jednak jego osobista decyzja.
TVP podała wczoraj w komunikacie, że Madej sam zrezygnował z funkcji dyrektorskiej, a zarząd jedynie przyjął tę dymisję. Formalnie tak było, ale do złożenia rezygnacji Madej – jak sam powiedział – został nakłoniony.
– Dostałem propozycję nie do odrzucenia – powiedział Madej, zaznaczając, że nie chodzi o propozycję nowej, lepszej pracy. Podkreślił też, że sam nie podjąłby takiej decyzji, ponieważ nie widzi powodów.
Rzecznik TVP Janusz Cieliszak zapytany, czy zarząd nakłaniał Madeja do rezygnacji odpowiedział: „Nic mi o tym nie wiadomo”.
Madej dodał, że będzie nadal współpracował z ośrodkiem telewizji publicznej w Łodzi „w dziedzinie sportu”. Przed objęciem funkcji dyrektorskich Madej był dziennikarzem sportowym.
W ubiegły czwartek przewodniczący KRRiT Juliusz Braun poinformował, że przekazał do publikacji w Monitorze Polskim oświadczenie lustracyjne szefa ośrodka TVP w Łodzi, w którym Marek Madej stwierdza, że był pracownikiem organów bezpieczeństwa.
W przesłanym PAP oświadczeniu Madej napisał, że w 1964 r. został zatrudniony na etacie w Komendzie Miejskiej MO w Łodzi w Wydziale II (kontrwywiad). Twierdzi, że nie zajmował się zwalczaniem opozycji i Kościoła.
Zarząd TVP utrzymuje, że mianując Marka Madeja na szefa ośrodka w Łodzi, nie wiedział, iż pracował on w kontrwywiadzie PRL.
Madej był dyrektorem łódzkiego ośrodka TVP od czerwca. Funkcję tę przejął po Januszu Pieńkowskim, obecnie szefie TAI. Wcześniej Madej był dwukrotnie wicedyrektorem ds. programowych łódzkiego ośrodka.
W 1996 roku trzy związki zawodowe działające w ośrodku (Syndykat Dziennikarzy Polskich, Związek Zawodowy Dziennikarzy Radia i Telewizji oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich) zwracały się do zarządu TVP o jego odwołanie.
Związkowcy zarzucali Madejowi m.in. „brak jakiejkolwiek koncepcji programowej, brak kolaudacji programu przy jednoczesnych próbach wprowadzenia wewnętrznej cenzury, skłócanie redakcji, nadużywanie funkcji dyrektora do osiągania korzyści materialnych, prowadzenie polityki nepotyzmu”.
W 1998 r. zarząd odwołał Madeja (nadal pracował jednak w ośrodku). Na stanowisko wicedyrektora wrócił w 2000 roku. Przeciw nominacji Madeja zaprotestowało wówczas koło redakcyjne Syndykatu Dziennikarzy Polskich, działające przy łódzkiej telewizji.
Związkowców dziwił fakt, że red. Madej, „były oficer MO”, został ponownie powołany w dwa lata po odwołaniu go ze stanowiska wicedyrektora.
P.o. szefem łódzkiego ośrodka TVP został Marek Pietrak, dotychczasowy sekretarz programowy ośrodka