„Handlujący prawami pośrednik, firma Infront Sports 8 Media, połączył losowanie i mundialowy pakiet nie godząc się na jego rozbicie. Pół roku przed turniejem w Niemczech Polska jest jedynym finalistą mistrzostw, który nie zapewnił sobie jeszcze praw do ich pokazywania.”
„Z zakupem nie spieszy się TVP, choć na całym świecie stacje publiczne, żyjące z abonamentu, transmitowanie tak wielkich imprez jak mundial, czy igrzyska olimpijskie uważają za swój obowiązek. Praw do nich nie kupuje się dla zysku, chodzi o prestiż. Telewizja Polska uznała, że obecne żądania Infront to za dużo na jej kieszeń i czeka na dalsze ustępstwa.” – pisze „Rz”.
„Dla Polaków problemy z oglądaniem mundialu to nic nowego. Cztery lata temu TVP dała się ubiec Polsatowi i potem odkupila od niego tylko tzw. pakiet obowiązkowy który Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) każe pokazywać w stacjach otwartych: mecz otwarcia, półfinały, finał i spotkania drużyny narodowej. Polsat transmitował wszystkie spotkania w swoim kodowanym kanale Sport który dzięki mistrzostwom skutecznie wypromował. Tylko powtórki i wybrane mecze trafiły na otwartą antenę.”
„Wiceprezes Gaweł poprosil ostatnio prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Michała Listkiewicza i ministra sportu o wstawiennictwo w FIFA, by Polska mogła kupić prawa taniej. Ale władze światowego futbolu po to sprzedały prawa pośrednikowi (za miliard euro), by mieć problem z głowy, a Infront zarobił już na ich odsprzedawaniu setki milionów euro i jeśli nie znajdzie chętnego w Polsce, nic wielkiego się nie stanie. Na zbyt niską cenę się nie zgodzi, żeby nie psuć rynku. Strony pewnie w końcu dojdą do porozumienia, mają na to czas do maja przyszłego roku.” – informuje Rzeczpospolita.
„Nieoficjairiie mówi się, że jeśli zmieni się zarząd TVP, to nowe władze chcąc wykazać się szybkim sukcesem dorzucą do obecnej oferty dla Infrontu dwa, trzy miliony euro i mundial trafi do nich. Wtedy widzów może czekać kolejna niespodzianka. TVP też planuje w przyszłym roku uruchomienie płatnego kanalu sportowego i zapewne będzie chciała wykorzystać mistrzostwa do przyciągnięcia abonentów. Tak czy inaczej, zanosi się na to, że za oglądanie większości spotkań znów trzeba będzie zapłacić.”
„Na mistrzostwach zarobić się nie da, ale Polsat i TVP mogą odzyskać to, co zainwestowały jeśli znów podzielą się prawami.” – komentuje dziennik.