Nie wynajmujemy mieszkania od żadnej z osób wymienionych w artykule – powiedział rzecznik prasowy „M jak Miłość”, Paweł Czajkowski.
Według poniedziałkowego Życia Warszawy, zdjęcia do „M jak miłość” miały być kręcone w warszawskim apartamencie należącym do rodziny bossa mafii pruszkowskiej. „Chodzi o mieszkanie, które było własnością Mirosława Danielaka, ps. Malizna. Jakiś czas temu szef gangu pruszkowskiego podarował je swojej córce” – wypowiedział się dla dziennika Jarosław S., ps. Masa – świadek koronny, dzięki któremu udało się rozbić gang pruszkowski. „Prawdopodobnie chodziło o to, by ukryć majątek przed ścigającymi Maliznę prokuratorami i funkcjonariuszami skarbówki” – czytamy w artykule. „Zdjęcia do serialu są co prawda kręcone w bloku, o którym mowa, ale innym lokalu, który ma zupełnie innych właścicieli” – oświadczyło w poniedziałek kierownictwo produkcji „M jak miłość”.
„Dokładnie rzecz biorąc, w artykule jest mowa o mieszkaniu znajdującym się piętro niżej, od tego które wynajmujemy na potrzeby serialu” – powiedział Czajkowski.
Blok, w którym znajduje się wspomniany „serialowy” apartament, mieści się na warszawskiej Sadybie. „Mieszka” w nim jeden z najważniejszych bohaterów serialu – poruszający się na wózku inwalidzkim Norbert Wojciechowski (gra go Mariusz Sabiniewicz). „Nie chcemy podawać nazwy ulicy, bo prawdziwi właściciele mieszkania mogliby nie życzyć sobie upowszechniania adresu ich apartamentu” – dodał Czajkowski.