– Nikt nie mówi, że trzeba tu robić totalną rewolucję. Nie chodzi nawet o personalia, ale trzeba się zastanowić, co zrobić, by zarząd Presspubliki lepiej działał. Spółka ma spore potrzeby, a warunki na rynku mogą tak się zmienić, że jej sytuacja nie będzie łatwa. Dlatego uważamy, że zmiana naczelnego jest potrzebna, ale może nie wystarczyć – powiedział wczoraj „Rz” Andrzej Liberadzki, przewodniczący rady nadzorczej Presspubliki.
Wcześniej w rozmowie z agencją PAP podkreślił, iż jest to również opinia polskiego udziałowca spółki, gdzie 51 proc. udziałów kontroluje norweska grupa Orkla Media, zaś 49 proc. należące do skarbu państwaPW Rzeczpospolita. – Nie chcę o tym publicznie rozmawiać. Moja opinia jest znana zarządowi Presspubliki i Norwegom. Komunikat będzie po zgromadzeniu wspólników – powiedział „Rz” Andrzej Filipowicz, który kieruje PW Rzeczpospolitą SA.
– Nie znam żadnej opinii pana Filipowicza w tej sprawie – twierdzi Grzegorz Gauden, prezes Presspubliki i redaktor naczelny Rzeczpospolitej.
Dotychczas Orkla Media nie opublikowała komunikatu w sprawie wyboru nowego redaktora naczelnego Rzeczpospolitej. Zgodnie ze statutem wydawnictwa kandydata na to stanowisko wskazuje zgromadzenie wspólników Presspubliki większością 80 proc. głosów. Formalnie redaktora naczelnego powołuje i odwołuje zarząd wydawnictwa. Gdyby zgromadzeniu wspólników nie udało się wskazać kandydata prawo toprzechodzi na kolegium redakcyjne. Może ono wskazać dwóch kandydatów spośród których zarząd Presspubliki wybiera naczelnego.
Przypomnijmy, że jest trzech kandydatów na nowego szefa redakcji „Rz”. Dwaj z nich, Paweł Lisicki i Igor Janke pracowali wcześniej w „Rz”. Paweł Lisicki był zastępcą redaktora naczelnego „Rz”, zaś Igor Janke kierował działem krajowym. Trzecim kandydatem jest Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny Newsweek Polska.