Do incydentu doszło w dniu 21 czerwca ub.r. w hipermarkecie Leclerc przy ul. Zana w Lublinie. Przed południem jeden z ochroniarzy zatrzymał Karwowskiego, który chciał wynieść ze sklepu kilka flakonów z wodą toaletową i perfumami. Wezwano policję. Karwowski do wszystkiego się przyznał. Jako że wartość perfum nie przekroczyła 250 zł, sprawa nie trafiła do sądu. Karwowski zapłacił kilkusetzłotowy mandat i na tym sprawa się zakończyła. Wszystko potwierdził nam wczoraj Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy lubelskiej komendy wojewódzkiej policji.
Więcej na http://www.wyborcza.pl