Gdy trzy lata temu Polsat zapłacił za prawa do transmisji 20 mln dolarów mało kto wierzył, że ta zawrotna, jak na polskie warunki, suma może się zwrócić. Podobnie rzecz się miała pół roku temu, kiedy to dekodery Polsatu wcale nie sprzedawały się tak jak można by się było spodziewać.
Z rachunków Życia wynika, iż jeśli 100 tys. abonentów, którzy zakupili dekodery bezpośrednio przed mundialem, będzie płaciło przez rok abonament to do kasy Polatu wpłynie co najmniej 40-45 mln zł, co jest zaledwie połową zainwestowanej kwoty.
Jednak pojawiło się dodatkowe źródło dochodu, bowiem za sprzedaż praw do części transmisji z Mistrzostw Świata Telewizji Polskiej do kasy Polsatu wpłynęło ok. 6 mln dolarów.
Ponadto przed rozpoczęciem Mistrzostw Polsat podpisał umowy na dwa lata z prawie 50 operatorami telewizji kablowych, wprowadzając do ich oferty Polsat Sport. Operatorzy muszą płacić Polsatowi 17 centów od każdego gniazdka do końca roku, a później cena wzrośnie do 21 centów. Według Życia do końca 2003 r. stacja Solorza dzięki kontraktom z operatorami telewizji kablowej zarobi ok. 18-19 mln zł.
Do tego dochodzi zysk z reklam 33-40 mln złotych, według nieoficjalnych danych Życia. Daje to w sumie kwotę 120 mln zł czyli 30 mln dolarów, co jest niewątpliwym sukcesem stacji Solorza.