Miesięcznik Press postanowił sprawdzić, o jakie pracy i dlaczego marzą dziennikarze – obecni i przyszli. Ankiety wypełniło 212 osób: zarówno dziennikarze pracujący już w mediach, ale także studenci dziennikarstwa, m.in. z Uniwersytetu Warszawskiego.
Prestiż stacji lub tytułu przesądził o wyborze pracodawcy aż w 76,4 proc. przypadków. Ważne były także zarobi (52,4 proc.), interesująca problematyka (49,1 proc.), możliwość realizowania własnych pomysłów (48,1 proc.) i szansa awansu (46,7 proc.).
26,9 proc. ankietowanych chciałoby pracować w telewizji TVN. Na drugim miejscu znalazła się Polityka (zwycięzca w segmencie prasy), a na trzecim miejscu – TVN24.
Ankietowani w przypadku Polityki docenili prestiż tytułu, wysokie zarobki, możliwość realizowania własnych pomysłów i dobra atmosfera w zespole. Na Politykę głosowali przede wszystkim doświadczeni dziennikarze. – Studenci chyba przeczuwali, że młodym trudno się tu dostać – pisze Press.
Wybierając TVN osoby kierowały się prestiżem, wysokimi zarobkami i możliwością rozwoju. – Świetna atmosfera i całkowita niezależność. Nigdy nie spotkałem się z naciskami politycznymi – przyznaje reporter pracujący w stacji, którego cytuje miesięcznik.
W kategorii radio najwięcej osób wskazało Radio Zet za prestiż, możliwość awansu i rozwoju, a także za dobrą atmosferę. – Radio Zet jest stabilną firmą, zwolnienia zdarzają się rzadko. Dziennikarze zarabiają mniej niż w RMF FM, ale więcej niż w Polskim Radiu – mówi Press anonimowo jeden z dziennikarzy rozgłośni. – Nikt nie naciska, by uwzględniali w swoich materiałach np. sympatie polityczne kierownictwa – dodaje.
Dziennikarze i studenci jako najmniej cenionego pracodawcę wymieniają tabloidy, w szczególności Fakt. Swoją decyzję tłumaczą m.in. brakiem prestiżu i plotkarskim charakter tego typu tytułów.
Ankietowanych zraża również ideologiczne zaangażowanie mediów – zarówno prawicowych, jak i lewicowych – takich jak: Nasz Dziennik, Telewizja Trwam, Radio Maryja, Trybuna i Nie.
Tekst powstał w oparciu o artykuł Małgorzaty Wyszyńskiej zamieszczony w kwietniowym wydaniu miesięcznika Press