Według raportu Nielsen Media Research, w którym wzięto pod uwagę cztery największe sieci informacyjne ABC, NBC, CBS i Fox – i trzy najlepsze programy w sieciach kablowych – CNN, Fox News Channel i CNBC – ponad 70 milionów Amerykanów oglądało pierwsze kilka godzin od rozpoczęcia działań wojennych w środę w nocy.
Ale wstępne raporty donoszą, że powtórkę tasiemcowego serialu komediowego, pokazywanego w czwartek 20 marca na kanale NBC, oglądało więcej widzów niż działania wojenne dzień wcześniej na wszystkich kanałach ABC, CNN i News Fox. Także transmisje z Oskarów nie narzekały na brak widzów.
To nie tak miały wyglądać transmisje z działań wojennych. Każda z sieci zaplanowała kilkudniowe informacje nonstop na żywo tak, jak to miało miejsce we wrześniu 1991 roku i w czasie ataków terrorystycznych 11 września.
CNN, jako jedyna podała kwoty, jakie mają zostać wydane na relacjonowanie działań wojennych. CNN wstępnie wycenił „wojenny” budżet na 25 milionów dolarów, choć specjaliści oceniają, że dzienny koszt transmisji, to 1 milion dolarów i całkowity koszt od 60 do 100 milionów dolarów. Do tego pech prześladuje dziennikarzy CNN – wyrzucono ich z Bagdadu. Dziennikarze CNN dołączyli do amerykańskich żołnierzy podążających na Bagdad. Niewiadomo jak szybko zakończy się wojna, a więc ile będzie kosztować amerykańskie stacje informacyjne.
Dlatego pomimo tak wielkich wydatków na transmisje z Iraku, amerykańskie sieci chcą jak najszybciej wrócić do codziennej ramówki i stałych reklamodawców.