Szczepański tłumaczy nam, że taki pomysł funkcjonował już od dawna, a język migowy wprowadzono dopiero teraz, bo przed nami jest najważniejsza debata. – Koszty tego ponosimy jedynie my, czyli telewizja publiczna – wyjaśnia.
– Na język migowy będzie również tłumaczona piątkowa debata, a konkretnie jej retransmisja na antenie Trójki tuz przed północą – mówi nam Jarosław Szczepański. – Nie będziemy tłumaczyć na język migowy wieczoru wyborczego, bowiem jest tam ogromna ilość napisów i pasków, które same tłumaczą niedosłyszącym, co widać i jakie są wyniki – dodaje.