Szef Samoobrony nie zamierza jednak wyrażać skruchy za swoje słowa. Wicemarszałek twierdzi, że prywatny kanał powinnien jako pierwszy uczynić taki gest. Kierowane przez niego ugrupowanie, zamierza ponadto złożyć w Sejmie projekt ustawy o prawie prasowym, który piętnowałby podobne przypadki i rozstrzygał dziennikarskie pomówienia w ciągu 14 dni.
O co poszło ?
Podczas spornej audycji byli członkowie Samoobrony: Waldemar Borczyk, Sławomir Izdebki oraz Edward Eljasiewicz, oskarżyli przywódców partii o wymuszanie nielegalnych opłat za miejsca na listach wyborczych ugrupowania. Goście pojawili się w studiu, pomimo iż Andrzej Lepper nie został uprzedzony o konieczności konfrontacji z nimi. Według polityka, zamiarem prowadzących było skompromitowanie go.
Poniżej publikujemy pełny tekst komunikatu, będącego odpowiedzią TVN na słowa Andrzeja Leppera.
Telewizja TVN wyraża zdumienie wobec ataku Przewodniczącego Samoobrony Andrzeja Leppera pod adresem programu „Teraz My”. W emitowanym wczoraj programie wystąpili – poza Andrzejem Lepperem – byli członkowie Samoobrony, którzy twierdzili, że w czasie zbiórki funduszy wyborczych przez Samoobronę dochodziło do omijania lub naruszania prawa. Andrzej Lepper miał możliwość odpowiedzieć na zarzuty i na nie odpowiadał.
Dziś przewodniczący Lepper, nie używając żadnych argumentów merytorycznych, starał się podważyć wiarygodność swoich byłych współpracowników. Ma do tego prawo. Ma prawo bronić swoich racji. Czyni to również na antenie grupy TVN.
Wyrażamy jednak protest wobec słów A. Leppera nielicująych z porządkiem prawnym i porządkiem medialnym w Polsce. Osoba publiczna, zwłaszcza wicemarszałek Sejmu – nie ma prawa mówić, iż dziennikarz prowadzący program powinien był – tu cytat: „dostać w papę”. TVN wzywa A. Leppera do przeproszenia dziennikarzy naszej stacji i wyraża nadzieję, że porzuci on język przemocy.