Według Eugeniusza Wappy, redaktora naczelnego radia, które swoje główne studio ma w Białymstoku, najważniejszą sprawą jest zwiększenie zasięgu rozgłośni. Obecnie jest ona słyszalna w promieniu około 50 km od Białegostoku i nie dociera do wszystkich mieszkańców regionu pochodzenia białoruskiego.
Niestety, w wielu miejscach, radio jest słyszalne tylko w kablowych sieciach telewizyjnych.
Stacja przygotowuje się do zwiększenia czasu emisji programu, z jedenastu do dziewiętnastu godzin. „Będzie przede wszystkim więcej audycji na żywo” – zapowiada Wappa.
Przyznaje, że w nowym roku rozgłośnia chce zabiegać o zmianę warunków jej koncesji, by mogła także emitować bloki reklamowe. Obecnie pieniądze na działalność pozyskuje z fundacji i innych źródeł pozakomercyjnych.
Z Białegostoku Radio „Racja” nadaje na falach ultrakrótkich, a ze studia w Warszawie – na średnich i ten program dociera na Białoruś.
Rozgłośnia informuje o życiu mniejszości białoruskiej w Polsce, ale i o ważnych wydarzeniach w regionie i kraju, a dotyczących sytuacji polskich Białorusinów. Przekazuje też informacje z Białorusi, gdzie ma swoich korespondentów. Tak było m.in. w czasie niedawnych wyborów prezydenckich w tym kraju.
Ważna do 29 lipca 2006 roku koncesja określa, że docelowo co najmniej 20 proc. dziennego programu mają wypełnić audycje informacyjne, po 25 proc. publicystyka społeczno-polityczna i kulturalna, a muzyka i audycje rozrywkowe – co najmniej 10 proc.
Region podlaski jest największym w Polsce skupiskiem mniejszości białoruskiej, szacowanej, według różnych źródeł, na 180 tys. do 300 tys. osób.