– Moim zadaniem jest zbudowanie zaufania czytelników do tytułu i umocnienie marki na rynku. Zamierzam skoncentrować się na konsekwentnym budowaniu pozycji „Filmu” jako pisma wiarygodnego, opiniotwórczego i kojarzonego ze sztuka filmową, a nie plotkami z życia gwiazd – Mówi magazynowi „Brief” Marcin Prokop. – Oprócz tematyki stricte filmowej, moją ambicją jest penetracja około filmowych obrzeży podkultury, promocja interesujących i wartościowych zjawisk, które wychodzą poza nawias comiesięcznego repertuaru polskich kin – dodał.
– Docelowy odbiorca „Filmu” w nowej formule to osoba poniżej 35 lat, raczej mieszkaniec dużego miasta, wrażliwy na trendy podkultury i ponadprzeciętnie zainteresowany jej wytworami, regularnie chadzający do kina, ale o selektywnym, wyrobionym guście. Bardziej otwarty entuzjasta dobrej sztuki, niż zagorzały fan kina, zamknięty w jednym, hermetycznym gatunku. – donosi „Brief.pl”.