W wywiadzie dla tygodnika Wprost Wojewódzki zdradza, że po katastrofie spędził 48 godzin oglądając TVN24. Dzieli się swoimi spostrzeżenia na temat pracy mediów w czasie trwania żałoby narodowej i otwarcie krytykuje dziennikarzy: – Polskie dziennikarstwo uwielbia narcystycznie onanizować się tragedią… A naród się dołączył. Mieliśmy patriotyczny samogwałt na cierpieniu – mówi Kuba Wojewódzki w rozmowie z Piotrem Najsztubem w najnowszym numerze tygodnika Wprost.
Showman negatywnie ocenił niektórych dziennikarzy. Wymienia Monikę Olejnik, która, jego zdaniem, zachowała się żenująco i nieprofesjonalnie, kiedy rozpłakała się rozmawiając z Jolantą Kwaśniewską o zmarłej parze prezydenckiej.
Wojewódzki krytykuje także Bogdana Rymanowskiego, który tuż po katastrofie zadawał dziwne pytania Kwaśniewskiemu: – U Bogdana Rymanowskiego usłyszałem pytania do Aleksandra Kwaśniewskiego: „Dlaczego pana nie było w tym samolocie?”. Kwaśniewski wijąc sie w zdekompletowanej garderobie, bo widać było, że ubierał się w pośpiechu, mówi: „Bo mnie nie zaproszono”. Rymanowski brnie dalej: „Ale jakby pana zaproszono, toby pan tam był – i co dalej…” oczekiwał chyba od niego jakiegoś reportażu uczestniczącego, że powie: „Urwałoby mi łeb patrzący na przelatujące wokoło ręce i nogi oraz fragmenty poszycia…” – mówi Wojewódzki.
Wywiad Piotra Najsztuba z Kubą Wojewódzkim można znaleźć w najnowszym numerze tygodnika Wprost.