– Nie wierzę, że profesor Belka współpracował ze służbami PRL – powiedziała posłanka Platformy Obywatelskiej Zyta Gilowska w wypowiedzi dla radiowej Trójki. Nie była odosobniona w swoim zdaniu.
Mocne zarzuty piątkowego wydania Trybuny pod adresem byłego już ministra finansów wywołały oburzenie w kręgach politycznych. Niektórzy odebrali artykuł jako karę dla Marka Belki za opuszczenie rządu.
Tekst Marka Barańskiego, pt. „Przyczyna dymisji – Ręka Nizieńskiego. Dżentelmen i kundle”, spotkał się z natychmiastową odpowiedzią Bogusława Nizieńskiego, Rzecznika Interesu Publicznego. W specjalnym oświadczeniu napisał on, iż twierdzenia lewicowej gazety dotyczące szykowania wniosku o lustrację ministra są nieprawdziwe.
– Obowiązującą w Rzeczypospolitej ustawę autor znieważa, nazywając ją durnym, podłym prawem, przepisem uchwalonym przez politycznych i moralnych karłów, a jej wykonawców porównuje do kundli – napisała Rada Etyki Mediów w oświadczeniu.
Zwraca ona również uwagę na nastawienie tekstu i użyty w nim język, który ma formę zdecydowanego twierdzenia. W rzeczywistości artykuł Barańskiego, wiceszefa gazety, opiera się jedynie na pogłoskach.
Zdaniem członków Rady, artykuł Trybuny to groźny przejaw upadku kultury politycznej i obyczajów dziennikarskich. Czego jeszcze można się spodziewać po gazecie będącej polityczną chorągiewką wybranych członków SLD?