– O tym nietypowym zakazie planowanym przez organizatora londyńskich igrzysk poinformował poniedziałkowy „The Guardian”. Według niego skutkiem takiej decyzji może być nawet całkowite zawieszenie na czas igrzysk lokalnej „Hackney Gazette” ze wschodniego Londynu. Ponadto brytyjski parlament pracuje nad ustawą, która ograniczałaby używanie niektórych słów w odniesieniu do igrzysk, np. „złoto”, „srebro” czy „brąz”. – donosi „GW”
– Rozwiązania te mają chronić interesy oficjalnych sponsorów imprezy, którzy będą mogli wykorzystywać olimpiadę w swoich reklamach czy materiałach promocyjnych. Wydawcy prasy obawiają się, że organizatorzy chcą w ten sposób wymusić na nich staranie się o status oficjalnego sponsora, który kosztuje spore pieniądze. – informuje „Gazeta Wyborcza”
– Brytyjscy wydawcy z Newspaper Society protestują. Skierowali już pismo do ministra sportu w rządzie Tony’ego Blaira, który zapewnił ich, że zakaz reklamy, promocji i sprzedaży przy obiektach olimpijskich standardowo obowiązujący podczas igrzysk nie będzie obejmował prasy. Wydawcy gazet proponują natomiast wprowadzenie zakazu reklamy „w czasie igrzysk olimpijskich w Londynie na stadionach, halach i innych obiektach olimpijskich”. – pisze dziennik