Lew Rywin odsiaduje wyrok dwóch lat więzienia za pomoc w płatnej protekcji na szkodę Agory. W zeszłym tygodniu, gdy do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro trafił jego wniosek o ułaskawienie, mówił, że jest aktowi łaski przeciwny: – Nie widzę przesłanek, by Rywina ułaskawić.
Wczoraj Ziobro dał zupełnie inny sygnał na łamach „Życia Warszawy”.
A „Gazecie Wyborczej” powiedział: – Szczera skrucha jest elementem, który trzeba brać pod uwagę, rozpatrując prośbę o ułaskawienie. Skrucha w tym wypadku to ujawnienie pełnej prawdy o aferze, wszystkiego od A do Z, pełna prawda umożliwiająca pociągnięcie do odpowiedzialności karnej GTW, bo rola Rywina w tej grze była drugorzędna, był tylko pomocnikiem.
Wysoki urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości mówi dziennikowi wprost: – Tak, to propozycja: informacja w zamian za ułaskawienie.
– Ta atrakcyjna, ciekawa propozycja nie może być przyjęta – mówił „GW” rano mec. Marek Małecki, jeden z obrońców Rywina. – W czasie procesu mój klient przedstawił swoją wersję prawdy, czyli że nikt go do Agory nie posyłał, bo grupy trzymającej władzę nie było.
Ale po widzeniu z klientem Małecki zmienił zdanie: – Jeśli propozycja Ziobro lub prezydenta Kaczyńskiego przybierze formę stanowiska procesowego, to Lew Rywin ją bardzo poważnie rozważy.