Badanie wykazało, że o efektywność reklamy prasowej decydują ułamki sekund. To czy zostanie ona zakwalifikowana jako pozytywna lub negatywna, rozstrzyga się w przeciągu zaledwie jednej trzeciej sekundy. Podczas tej krótkiej styczności, konsument decyduje czy owa reklama jest dla niego przydatna, czy nie.
Uczeni z Uniwersytetu Erasmus w Rotterdamie w badaniu zastosowali fizjologiczne techniki badawcze, takie jak EEG (czyli elektroencefalograf), który mierzy mierzy szybkość reakcji mózgu. Podczas badania przetestowano reakcję 30 konsumentów na 150 różnych reklam z pięciu branż, takich jak: samochodowej, kosmetycznej, modowej, elektronicznej i żywnościowej.
Najlepsze wyniki, pod względem intensywności i szybkości, osiągnęły reklamy, które bazowały na bardzo prostych przekazach i budziły pozytywne emocje. Na efektywność wpływ też miała marka. Im bardziej znana, tym lepszy wynik.

Bardzo ważną kwestią był też sposób komunikacji. Reklamy, które odwoływały się np. do strachu lub też epatowały ostrym humorem, spotykały się z negatywną reakcją mózgu. Dodatkowo badani potrzebowali więcej czasu i wysiłku by je ocenić, co skłoniło do kolejnego wniosku. Im reklama bardziej złożona tym więcej osób potrzebowało drugiej analizy. W warunkach neutralnych kolejnego podejścia już by nie było.
Najlepsze reakcje wywoływały reklamy kosmetyków, które były proste i dodatkowo zawierały uśmiechnięte, ładne twarze. Emocje są bardzo ważnym czynnikiem w odbiorze reklamy, a połączone z psychologicznym efektem aureoli dają pozytywne wyniki.
– Siła reakcji ludzkiego mózgu w ciągu jednej trzeciej sekundy po ujrzeniu reklamy prasowej decyduje o ogólnej akceptacji (lub nie) całego przekazu. Reakcja ta jest dobrym wskaźnikiem efektywności reklamy i będzie użyteczna do testowania różnych jej form – mówi prowadzący badania profesor Ale Smidts.
źródło: prasa info