Nic dziwnego, że spółka Wyborowa (dawny Polmos Poznań) chce na tym rynku zaistnieć. Ma to być kolejny etap inwestowania w markę, który rozpoczął się wkrótce po tym, jak w sierpniu ub.r. inwestorem poznańskiego Polmosu został francuski koncern Pernod Ricard.
Dotychczas na marketing firmy wydaliśmy 35 mln zł – powiedział nam Yves Flaissier, prezes Wyborowej. Nie chce jednak zdradzić, ile będzie kosztować kampania reklamowa w USA. Wiadomo jedynie, że w ciągu pięciu lat Pernod Ricard chce przeznaczyć łącznie na promocję Wyborowej 150 mln zł.
Flaisser zapowiada, że reklamy polskiej wódki pojawią się m.in. w amerykańskiej telewizji. – Chodzi o to, by nasz produkt stał się tak rozpoznawalny jak najbardziej znane światowe wódki – wyjaśnia prezes.
Według rzecznika Wyborowej Andrzeja Szumowskiego polska spółka skorzysta w USA z usług agencji, która obsługuje już na amerykańskim rynku koncern Pernod Ricard. – Nasz produkt nie ma być promowany jako napój biesiadny. Chcemy, by nasza wódka była spożywana w koktajlach. Z pewnością będziemy kierować reklamę do ludzi młodych, menedżerów, ludzi sukcesu – opowiada Szumowski.
Wyborowa nie musi tworzyć sieci dystrybucyjnej w Stanach, ponieważ taką sieć ma tam Pernod Ricard. Wódka będzie promowana jako produkt z Polski, gdyż koncern wiąże zwykle swoje produkty z miejscem, w którym się narodziły, a także jako produkt naturalny. – Postawimy też na budowanie nastroju dobrej zabawy i przyjemności. Będziemy przy tym jednak jak najdalsi od dosłowności i np. nie pokażemy samego picia wódki – zapewnia Flaissier.
Spore doświadczenia w promocji wódki w Stanach ma firma Belvedere. Eksportem polskiej wódki i jej promocją na amerykańskim rynku zajmuje się spółka zależna Sobieski USA.
Jak przekonuje Jerzy Jurczyński z Belvedere, tamtejszy rynek jest jednym z najbardziej wymagających na świecie. – Z każdej butelki wódki należy co najmniej 2 dol. włożyć w marketing – mówi Jurczyński. Amerykańscy konsumenci bowiem słabo przywiązują się do marek wódki i trzeba stale im o nich przypominać działaniami marketingowymi, w tym reklamą.
Spółce Belvedere jednak się udało. W ostatniej edycji konkursu The International Review of Spirits wódki Sobieski i Stawski Koszerna zdobyły dwa złote medale wraz z rosyjską Cristal Moscow Vodka.
Sobieski w ub.r. zanotował wzrost eksportu o 50 proc. Zresztą eksport jest dla polskich producentów bardzo opłacalny. – Nie płaci się przecież akcyzy i VAT, które stanowią 80 proc. ceny wódek w kraju – mówi Jurczyński.
Jednak Andrzej Szumowski z Wyborowej twierdzi, że jego firma nie będzie korzystać z doświadczeń Belvedere. – Ich wyrób jest produktem innej kategorii, luksusowej jak Absolut czy Finlandia – tłumaczy rzecznik Wyborowej.