Dom mediowy Starlink opublikował kolejny cykliczny raport dotyczący szacowanej wartości netto rynku reklamowego w Polsce. Najnowsza analiza dotyczy podsumowania wydatków reklamowych po III kwartałach br. Starlink szacuje, że reklamodawcy wydali w tym czasie w mediach 3 mld 838 mln zł, co oznacza 10,4 proc. dynamikę rynku w stosunku do analogicznego okresu 2005 r.
Wysoki wzrost udaje się utrzymać pomimo, że w okresie lipiec – wrzesień br. inwestycje w reklamę były tylko o 2,8 proc. wyższe niż przed rokiem – Wyhamowanie rynku, którego się spodziewaliśmy, jest konsekwencją dwóch aspektów. Po pierwsze mamy do czynienia z efektem wysokiej bazy. W III kwartale ub.r. miały miejsce kampanie reklamowe związane z wyborami parlamentarnymi, podczas gdy w tym roku tego dodatkowego zastrzyku pieniędzy nie było. Poza tym, naszym zdaniem, reklamodawcy ze względu na rosnące ceny reklam w mediach zdecydowali się skoncentrować swoje wydatki wiosną i jesienią – mówi Jarosław Roszkowski, dyrektor mediów Starlinku.
Po trzech kwartałach br. najwyższą dynamiką (w porównaniu z analogicznym okresem roku 2005) cechowały się reklama internetowa (+49,1 proc.) oraz reklama kinowa (+25,4 proc.). Porównywalny przyrost odnotowały: telewizja (+11,9 proc.), radio (+11,6 proc.) oraz reklama zewnętrzna (+10,0 proc.). Zdecydowanie najgorzej radziły sobie segmenty reklamy w dziennikach (+2,7 proc.) i magazynach (+4,6 proc.).
Najwyższy wzrost wolumenu inwestycji w okresie styczeń – wrzesień br. wystąpił w sektorach: finanse i usługi marketingowe (+103,5 mln zł), rozrywka, kultura, edukacja (+79,9 mln zł) oraz żywność (+55,5 mln zł). – Na silny rozwój sektora finanse i usługi marketingowe istotnie wpłynęła przede wszystkim eksplozja inwestycji reklamowych kategorii instytucje finansowe, banki gdzie dynamika wyniosła aż +62,5%. Wzrost w sektorze rozrywka/kultura/edukacja jest efektem natężonych inwestycji reklamowych mediów (zwłaszcza dzienników) oraz wydatków promujących filmy kinowe – uważa Jarosław Roszkowski.
Starlink podtrzymuje swoją prognozę dynamiki rynku reklamowego w 2006 r., która powinna wynieść 10,1 %. Jednocześnie dokonuje nieznacznej korekty IV kwartału do poziomu 9,4% (9,2 % wcześniej). – Kluczową kwestią dla wydatków w ostatnim kwartale wydaje się zachowanie dwóch sektorów: żywność oraz telekomunikacja. Z jednej strony pojawiają się sygnały wskazujące na szybszą od zakładanej dynamikę – np. zapowiadana nieoficjalnie kampania rebrandingowa Ery czy „zapchanie” stacji telewizyjnych w listopadzie, co może być częściowo związane z kampaniami wyborczymi. Z drugiej jednak strony pojawiły się inne ważne sygnały, jak np. zmniejszenie inwestycji najważniejszego sektora żywność w III kwartale czy przesunięcie kampanii wprowadzającej nowego operatora komórkowego P4 na nowy rok – dodaje Jarosław Roszkowski.