Oznacza to utrzymanie budżetów promocyjnych na poziomie sprzed roku. W rankingu reklamodawców mocniej niż zwykle zaznaczyła się obecność firm pożyczkowych: Vivus, Provident oraz Wonga znalazły się w czołówce zestawienia i przeznaczały na promocję więcej środków niż niektóre banki.
W stosunku do drugiego kwartału 2014 roku wydatki reklamowe w branży finansowej spadły o 23 proc. To stale obserwowana tendencja, a rok temu spadek w analogicznym okresie wyniósł 28 procent. Między lipcem a wrześniem reklamodawcy biorą oddech przygotowując się na najbardziej intensywny czwarty kwartał, w którym łączne budżety firm z branży finansowej mogą w tym roku przekroczyć pół miliarda złotych.
Od lipca do września 2014 roku czołowa dziesiątka reklamodawców z branży finansowej przeznaczyła na promocję ponad 178 mln zł - niemal tyle samo, ile wyniosły wydatki w czołowej dziesiątce rok wcześniej. Liderem wśród największych reklamodawców ponownie był ING Bank Śląski, który promował się za 25 mln zł, czyli za 4 mln zł mniej niż przed kwartałem i 3 mln zł więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Na drugim miejscu z kwotą 21,5 mln zł znalazł się Vivus, którego reklamy były bardziej widoczne zarówno dzięki wyższym niż przed kwartałem wydatkom, jak i dzięki mniejszej aktywność innych reklamodawców. Trzeci w rankingu Euro Bank powraca do czołówki zestawienia po trzech miesiącach nieobecności z kwotą 20 mln zł. To o niemal 10 mln zł więcej niż w drugim kwartale. Poza pierwszą dziesiątką znalazł się m.in. Bank Zachodni WBK, który wobec poprzedniego kwartału wydatki zmniejszył z 21,5 do 10 mln zł, oraz mBank (spadek z 21 do 11 mln zł).
W badanym okresie w mediach społecznościowych rekordową liczbą wzmianek zanotowano dla PKO Banku Polskiego. Na Facebooku i Twitterze szczególnie często wymieniano się informacją o ataku phishingowym i próbie wyłudzenia danych poprzez sfałszowaną wiadomość e-mail, do czego doszło na początku lipca.
290 mln zł dla stacji TV
Banki, firmy i instytucje finansowe w Polsce najchętniej promują się w telewizji. Koszt emisji kampanii na szklanym ekranie wśród wszystkich podmiotów to 290 mln zł, a wśród 10 największych reklamodawców przeznaczyło na ten cel 166 mln zł. Największy udział w tej kwocie ma ING Bank Śląski, który na promocję w TV przeznaczył 24,5 mln zł. Do telewizji równie dużą wagę przyłożył Vivus (20,5 mln zł), Euro Bank (niemal 20 mln zł) oraz Bank Millennium (18 mln zł). Promocja w radiu kosztowała finansistów niemal 24 mln zł, w tym czołowych reklamodawców - 6 mln zł. W rozgłośniach najczęściej można było usłyszeć spoty Banku BGŻ (3,5 mln zł) oraz Providenta (2,5 mln zł). Ponad 21 mln zł to koszt zamieszczenia reklam na łamach prasy. Firmy z czołowej dziesiątki przeznaczyły na ten cel 5,3 mln zł, a liderem wydatków w tym medium wśród finansistów był Bank Millennium (1,6 mln zł) oraz ING Bank Śląski (1,3 mln zł).
Reklamodawcy finansowi z czołowej dziesiątki najwięcej środków przeznaczali na płatną promocję na antenie Polsatu (niemal 40 mln zł), TVP1 (27,8 mln zł) oraz TVP2 (21 mln zł). Dalsze trzy pozycje zajmują stacje grupy TVN, w tym TVN (15,8 mln zł), TVN7 (11,2 mln zł) oraz TVN24 (9,2 mln zł). Pierwsza stacja radiowa znalazła się dopiero na 16 miejscu wśród wszystkich monitorowanych reklamobiorców (Radio ZET z kwotą 2,1 mln zł, przed Radiem RMF z niespełna 1 mln zł od największych reklamodawców finansowych). Wśród mediów drukowanych, firmy i instytucje finansowe najwięcej środków przeznaczyły na promocję w tygodniku Wprost, Twoim Stylu oraz Newsweeku. Jak wynika ponadto z danych admonit, finansiści najczęściej emitują oraz najwięcej środków przeznaczają na publikację reklam w poniedziałki i wtorki, a przez weekend dają odbiorcom odpocząć od pożyczek, kredytów i ubezpieczeń.