do których tego rodzaju reklama jest skierowana. 80 proc. osób, które oglądają nagrania wideo w internecie, uważa reklamy typu in-stream – czyli te pojawiające się przed i po obejrzeniu klipów wideo – za irytujące.
75 proc. badanych ignoruje je – wynika z raportu firmy Forrester Research. Użytkownicy są bardziej skłonni do zaakceptowania reklam umieszczanych obok nagrania oraz reklam tekstowych.
Reklamy typu in-stream cieszą się natomiast uznaniem wśród reklamodawców, ponieważ ułatwiają dotarcie ze swoim przekazem do danej grupy. Jednak grupa ta uważa in-stream za zbyt nachalny i najchętniej korzysta z serwisów takich jak YouTube, na których nie są umieszczane tego rodzaju spoty.
– Obserwując to, co dzieje się na YouTube, można przypuszczać, że in-stream się nie sprawdzi – uważa Brian Haven, analityk Forrester Research.