zmieniających się obrazów, twarzy i wątków. Motyw przewodni? „Krakow, free your mind”.
To profesjonalny produkt, w dodatku niedrogi – przygotowanie podstawowej wersji, a także spotów o różnych długościach, kosztowało 239 tys. zł. Dla kogo? Oczywiście, dla turystów polskich i zagranicznych; także dla biznesmenów.
To zupełnie inne myślenie o Krakowie, zupełnie inny sposób pokazania go. W filmie nie ma długich najazdów kamerą na zabytki, nie ma komentarzy z offu, historii miasta też jest niewiele. Co zatem jest? Przede wszystkim ruch: obrazy miasta, twarze ludzi opowiadających o nim. Wszystko szybko się zmienia, pulsuje. Intryguje. To, czego turysta chce się dowiedzieć, jest podane w krótkich zdaniach: „Tu można odpocząć. Tu się zabawisz. Tu się zakochasz. Tu dobrze zainwestujesz”.
– Postanowiliśmy pokazać dwa miasta: Kraków dla turystów i Kraków dla biznesmenów – mówi Artur Żyrkowski z magistrackiego wydziału promocji i turystyki (film powstał na zlecenie dwóch wydziałów: promocji i strategii). Pokazujemy więc, co czeka turystę, kiedy do nas przyjedzie: zabawa, oczywiście zwiedzanie i spotykanie innych ludzi. Kraków to miasto spotkań. Biznesmen dowie się, że mamy w Krakowie centra naukowo-badawcze, świetną infrastrukturę, hotele…
Film, którego motywem przewodnim jest hasło „Krakow free your mind”, miał premierę telewizyjną przedwczoraj. Dwa spoty, po 15 i 30 sekund, pokazała TVP1 w programie „Lato z Jedynką”. Będzie je można zobaczyć również w kinie i w internecie.