I chociaż z pełnych danych firmy Expert Monitor, obejmujących jedynie styczeń, mogłoby wynikać, że ten rok rozpoczął się dla rynku reklamowego lepiej niż ubiegły – 486,75 mln zł wpływów ze sprzedaży reklam wobec 458,50 mln zł w styczniu 2001 – należy pamiętać, że kwoty te nie uwzględniają rabatów.
A te – niestety dla mediów, a na szczęście dla reklamodawców – są wyższe niż przed rokiem. Koncentracja budżetu reklamowego w pięciu największych domach mediowych jest coraz większa. Skupiając one ok. 70 proc. kwot przeznaczanych na reklamę w Polsce i mogą żądać od mediów 50-, 60-proc., czy nawet większych zniżek.
Według najczarniejszych opinii rynek nie sięgnął jeszcze dna, wydatki będą spadały, a prawdziwy kryzys przyjdzie w roku 2003. To są zbyt przesadzone opinie – mówi Tomasz Sieniutycz z Biura Reklamy TVP SA. Jego zdaniem, jeśli w połowie roku nie nastąpią cięcia budżetów, na rynek powinno wpłynąć tyle pieniędzy ile w roku 2001.
Innego zdania jest Tomasz Englert, szef MediaCom Warszawa: W ub.r. wydatki na reklamę spadły o 6 proc., w tym powinno to być ok. 3 proc. mniej.