Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas
Będzie mniej wkurzających reklam IAB 12093755721 Będzie mniej wkurzających reklam IAB 12093755721

Będzie mniej wkurzających reklam

Odkąd reklama zawitała do internetu, zaczęła agresją doprowadzać internautów do pasji. Jak przetrwają jej inwazję, skoro sieć staje się coraz ważniejszym medium reklamowym?

– Raiffeisen, bank ludzi przedsiębiorczych! – krzyczał entuzjastycznie głos z głośniczków, gdy otworzyłem artykuł w jednym z dużych portali -opowiada Grzegorz, finansista z Warszawy. – Treść artykułu z kolei zasłaniał mi ruchomy, kolorowy baner reklamujący producenta olejów samochodowych. Ja rozumiem, że portale muszą zarabiać. Ale w tym wypadku nachalność reklamy była wyjątkowo niestrawna -mówi.

Bo tekst informował o śmierci siatkarki Agaty Mróz.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama

Gra wmyszkę i krzyżyk

Baner reklamowy, który zasłonił naszemu rozmówcy artykuł, to najpewniej był tzw. to player. Albo jakiś jego kuzyn z dużej rodziny layerów, większych i mniejszych. Są to tzw. reklamy agresywne – w odróżnieniu od konwencjonalnych internetowych bannerów czy billboardów, które siedzą sobie potulnie w różnych miejscach na stronie, czekając na kliknięcie. Layery nie czekają. Te bardziej zajadłe nie odpuszczają – gdy próbujesz przesunąć witrynę, płyną w dół wraz z nią. Mogą się rozwijać, przewijać, skakać. Mogą nawet na kilka sekund przykryć cały ekran.

Agresja w reklamie to także dźwięk. Zakłóca odtwarzaną muzykę, przeszkadza wsłuchaniu radia internetowego. A czasem niespodziewanie ryknie.

Protoplastami reklam agresywnych były anachroniczne już dziś pop-upy, słynne wyskakujące okienka w osobnym oknie przeglądarki. Potrafiły zawiesić komputer. Internauci wymieniali je jednym tchem ze spamem (reklamą e-mailową) na liście najbardziej znienawidzonych zjawisk w sieci. Tyle że kiedy na ekranach panoszyły się pop-upy – czyli mniej więcej w pierwszych latach dekady -rynek reklamy internetowej w Polsce miał wartość skromnych kilkudziesięciu milionów złotych. W ubiegłym roku wg danych organizacji branżowej IAB Polska i firmy doradczej PwC było to aż 743 mln zł. Internet ma już większy udział w całym polskim torcie reklamowym niż radio, a w krajach skandynawskich i Wielkiej Brytanii osiągnął pozycję reklamową porównywalną z prasą i telewizją.

Internetowi wydawcy się cieszą -na horyzoncie widać coraz większe pieniądze. Internauci cieszą się mniej.

Inwazyjne reklamy mają zwykle w prawym górnym rogu krzyżyk, który zamknie intruza. Ale krzyżyk bywa zamaskowany. Czasem ucieka przed myszką. A najbardziej perfidne reklamy po kliknięciu w krzyżyk i tak przekierują na witrynę reklamodawcy. – Część reklamodawców żyje w przekonaniu, że jeśli ich reklama nie zasłoni tego, co internauta chce zobaczyć, to pozostanie niezauważona -przyznaje Piotr Kowalczyk, wiceprezes IAB Polska i menedżer Onetu.

Szanujące się serwisy nie przyjmują do emisji reklam bez wyłączających je krzyżyków lub nie godzą się, by dźwięk towarzyszący reklamie trwał dłużej niż kilka sekund. Stosują też tzw. capping – ograniczanie częstotliwości kontaktu z reklamą. Chodzi oto, by ta sama reklama nie zasłaniała ekranu zbyt często temu samemu internaucie. Ale takie standardy to polityka dobrowolna.

– Nachalne reklamy najłatwiej emitować w sieciach reklamowych, one sprzedają powierzchnię na małych serwisach i biorą, co się rusza – opowiada anonimowo menedżer warszawskiej agencji interaktywnej.

Za emisję reklam inwazyjnych reklamodawcy muszą płacić serwisom dużo więcej niż za zwykłe reklamy. Dlaczego w ogóle sięgają po taką reklamę? Bo jest bardzo skuteczna – przynajmniej jeśli mierzyć to odsetkiem internautów, którzy weszli na witrynę reklamowanej firmy. Ten wskaźnik w reklamie agresywnej bywa kilkakrotnie wyższy. Tyle że zdaniem ekspertów jest to wskaźnik prymitywny -uwzględnia wiele przypadkowych kliknięć. Bezwartościowych – bo „klikacze” nigdy nie zostaną klientami.

Więcej na http://www.gazeta.pl/

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post
Usability zdominuje pierwszą KreoAulę KreoAula 1213137076

Usability zdominuje pierwszą KreoAulę

Next Post
Przetarg na telewizję mobilną dopiero w lipcu UKE 120359728410

Przetarg na telewizję mobilną dopiero w lipcu





Reklama