GeoEye ma krążyć wokół Ziemi z prędkością ok. 7 km/s i obfotografować glob z wysokości blisko 700 km. W ten sposób powstaną czarno-białe i kolorowe zdjęcia, na których będzie można rozróżnić obiekty o wielkości zaledwie kilkudziesięciu centymetrów. Zdjęcia jeszcze w tym roku mają trafić m.in. do baz amerykańskiego rządu, ale też do serwisów internetowych Google Earth oraz Google Maps (choć nieco mniej szczegółowe). Google nie zamierza sprzedawać tych zdjęć konkurencyjnym serwisom.
Na 2011 r. szykowany jest start drugiego satelity GeoEye.
Więcej na http://www.wyborcza.pl