Właściciel największej wyszukiwarki na świecie nie zdradza jednak jakie ma plany wobec nowo nabytej spółki. Firma o nazwie Pittsburgh Pattern Recognition, w skrócie PittPatt, zarządzana jest przez trzech specjalistów zajmujących się analizą obrazu i rozpoznawaniem wzorów. Warunki przejęcia PittPatta nie zostały ujawnione.
W oficjalnym oświadczeniu na stronie firmy przeczytać można, że programy potrafiące rozpoznawać obrazy i przetwarzać pobierane z nich informacje są już wykorzystywane w wielu produktach Google, takich jak wyszukiwarka obrazów, YouTube czy Picasa. Przejęcie PittPatta przez Google jest więc naturalne i dzięki niemu efekty pracy specjalistów trafią do szerszej grupy odbiorców.
Równocześnie w oficjalnym oświadczeniu Google rzecznik firmy podkreślił, że firma nie będzie wprowadzać technologii rozpoznawania twarzy w swoich produktach i aplikacjach, dopóki nie będzie miała pewności, że zachowana zostanie prywatność użytkowników.
Spekuluje się, że technologia PittPatt mogłaby zostać wykorzystana jako jedna z funkcjonalności ciągle rozwijanego Google+. Konkurencyjny Facebook wykorzystuje technologię rozpoznawania twarzy do identyfikowania osób znajdujących się na fotografiach.
Oprogramowanie PittPatt pozwala na „dokładne policzenie osób widzianych przez kamerę wideo”, a także „automatyczne generowanie raportów dotyczących obecności oraz ruchu ludzi w dłuższych odstępach czasu”, jak informuje strona firmy z Pittsburgha. Jako potencjalne zastosowania wymieniane są m.in. „mierzenie efektywności cyfrowego przekazu”, „przepływ klientów”, zbieranie danych na temat „nawyków klientów i wzorów zakupowych”, a także „kwestie bezpieczeństwa”, takie jak rozpoznawanie twarzy nie znajdujących się w bazie danych.