które dostarczą reklamodawcom informacji o płci, wieku i wyglądzie widzów.
Jedną z takich metod jest zamontowanie kamery przy ekranie telewizora, która wykrywałaby obecność człowieka, a nawet identyfikowała osobę porównując jej cechy fizyczne z danymi, którymi dysponowałoby urządzenie wykrywające.
Microsoft bierze pod uwagę również wykorzystanie innych czujników np. biometrycznych wmontowanych w pilota od telewizora. Takie urządzenie mogłoby dopasowywać odciski palców telewidza do stworzonego wcześniej profilu osoby.
Technologia, nad którą pracuje Microsoft, pozwoliłaby na uzyskanie informacji na temat płci, wieku, zainteresowań, zawodu, przynależności etnicznej czy cech, takich jak: rodzic, właściciel zwierzęcia, wysoki, niski.
Ale Microsoft chce posunąć się jeszcze dalej i poznać listę kontaktów w książce adresowej widza, treść jego e-maili i zwyczaje konsumenckie. Tak szczegółowe dane umożliwiłyby reklamodawcom tworzenie reklam odpowiadających nie tylko demograficznym cechom widzów, ale również pozwoliłyby na wyeliminowanie reklam, które w przeszłości nie były trafione.
Microsoft zapewnia, że choć dane zebrane dzięki nowej metodzie są bardzo szczegółowe, to reklamodawca nie dowie się, kto tak naprawdę siedział przed telewizorem. Będzie w posiadaniu jedynie tych konkretnych danych.