pół roku temu rzucił palenie włączając się w ten sposób do akcji.
Celem – trwającej od stycznia – kampanii społecznej „Nowe Milenium: Nie palę, bo lubię”, organizowanej przez Fundację „Promocja Zdrowia” i GlaxoSmithKline, jest dotarcie do jak największej grupy palących i zachęcenie ich do walki z nałogiem.
Dlaczego? Badania wskazują, że choroby odtytoniowe (palenie tytoniu zwiększa ryzyko zachorowania na nie) są przyczyną zgonu co drugiego Polaka w wieku 35-69 lat! Dym tytoniowy zawiera 4 tysiące substancji szkodliwych dla zdrowia, z czego około 200 jest rakotwórczych.
Najgroźniejsze dla zdrowia są ciała smołowate i tlenek węgla, który zmniejsza zawartość tlenu we krwi i utrudnia pracę serca. Każdy papieros skraca życie o 5,5 minuty (wypalanych 20 sztuk dziennie skraca życie średnio o 5 lat).
Walkę z paleniem popiera wielu znanych i lubianych artystów, którzy podpisali deklaracje „Nie palę, bo lubię” w Księdze Milenijnej. Jako pierwszy pod tym hasłem podpisał się Maciej Orłoś, który z pomocą organizatorów akcji rzucił palenie 31 maja w Światowym Dniu Bez Papierosa.
Deklarację podpisała też Ewa Kasprzyk, która choć czasem ulega pokusie i sięga po papierosa, zdaje sobie sprawę ze szkodliwości palenia. „Kochani! Dajmy światu świeży oddech” napisała w przesłaniu dla palaczy. Bardziej zdecydowanym przeciwnikiem palenia okazał się Juliusz Machulski: „Palenie jest bardzo nieestetyczne i mówi o słabości charakteru. To wstyd palić” – napisał w Księdze.
Podobnego zdania był Tomasz Raczek: „Palenie to przykrość dla otoczenia” – stwierdził. Akcję poparli również: Danuta Rinn, Maciej Karpiński, Małgorzata Pieczyńska, Bożena Dykiel, Franciszek Trzeciak, Igor Michalski, Anna Maruszeczko, Iga Cembrzyńska i Anna Samusionek.
Bardzo cieszy fakt, że młodzież polskiego kina nie ulega nałogom. Deklarację chętnie podpisał Mateusz Damięcki, który nie pali, bo „Nie lubi śmierdzieć!”. Obietnicę, że nie zapalą papierosa złożyli również: Olga Frycz, Ola Hamkało, Adam Fidusiewicz i Karolina Sawka, której tata (Henryk) napisał: „Nie palę, bo… rysuję”, a mama (Ewa) dodała: „Nie palę i już!”. Taka postawa rodziców jest godna naśladowania. Często bowiem rodzice nie zdają sobie sprawy, że narażają zdrowie swoich dzieci.
To fakt, że rzucenie palenia jest bardzo trudne, ponieważ uzależnienie od nikotyny jest wyjątkowo silne. Jest to jednak możliwe. Już od ponad roku na polskim rynku dostępny jest Zyban (chlorowodorek bupropionu). Jest to pierwszy lek stosowany w walce z uzależnieniem od tytoniu, w ogóle nie zawierający nikotyny i – jak do tej pory – najskuteczniejszy.
Co trzecia osoba podejmująca kurację Zybanem skutecznie rzuca palenie i co więcej, unika nadmiernego przyrostu wagi, okresu rozdrażnienia i nerwowości. 7-tygodniowa kuracja Zybanem kosztuje tyle, co 11 tygodni palenia. Paląc tylko 1 paczkę papierosów dziennie, po 10 latach wypalamy samochód osobowy.
O tym, jak rzucić palenie (lub jak zmobilizować do tego rodziców) będzie można porozmawiać z lekarzem podczas happeningu z okazji Światowego Dnia Rzucania Palenia. 15 listopada (czwartek) w okolicach Galerii Centrum palacze będą mogli również sprawdzić swoją kondycję zdrowotną – zmierzyć ilość tlenku węgla w wydychanym powietrzu, wydolność płuc i wypełnić testy Fagerstroma (mierzy stopień uzależnienia od nikotyny) i Schneider (mierzy motywację do rzucenia palenia). Na rzucenie palenia nigdy nie jest za późno.