Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas
Wyszukaj swoją rzeczywistość Bluerank mediarun content marketing Wyszukaj swoją rzeczywistość Bluerank mediarun content marketing

Wyszukaj swoją rzeczywistość

W swej długoletniej historii świat oglądał różne cywilizacje. Niektóre opierały się na zbieractwie, inne na rolnictwie lub przemyśle maszynowym.

Dzisiejsza rzeczywistość jest zupełnie inna. Po raz pierwszy w historii mamy do czynienia z sytuacją, w której informacja jest tak powszechna i jednocześnie tak cenna. Era społeczeństwa informacyjnego wyznaczyła nową jakość, w kwestiach związanych z problematyką świadomości społecznej. Internet, jako  medium stosunkowo młode, wywiera obecnie największy wpływ na ogół zagadnień związanych z kreacją typowych wrażeń światopoglądowych.

Społeczeństwo informacyjne posiada stały, nieograniczony wręcz dostęp do rozmaitych wiadomości lub danych. Ma też pewne możliwości związane z selekcją i wyborem źródła. W linii prostej prowadzi to do stwierdzenia, że ten, kto posiada popularną skarbnicę informacji, ma największy wpływ na kreowanie świadomości społecznej. Stwierdzenie to rzuca nowe światło w podejściu do problematyki danych zamieszczanych w internecie. Dziś to wyszukiwarki internetowe decydują, do jakich informacji i w jakiej kolejności internauta uzyska dostęp. Popularne stwierdzenie Kartezjusza – Myślę, więc  jestem – w cywilizacji opartej na zarządzaniu informacją nabiera zupełnie nowego znaczenia. Można by nawet pokusić się o parafrazę w postaci – Wiem, więc jestem.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama

Niewidzialna władza wyszukiwarek internetowych

W czasach społeczeństw industrialnych bardzo popularna była teza Karola Marksa –  Byt określa świadomość. Na szczęście świat zmienia się bardzo szybko. Dzisiaj świadomość większości społeczeństwa budowana jest za pomocą mediów audiowizualnych, jak również coraz częściej mediów cyfrowych. Walka z analfabetyzmem, wszelkie starania związane z podnoszeniem poziomu edukacyjnego i świadomości społecznej doprowadziły do sytuacji, w której przeciętni obywatele cywilizowanych krajów stali się coraz bardziej rozumni. Znają oni swoje możliwości w zakresie  obsługi internetowych serwisów informacyjnych i wyszukiwarek. Internet stał się najłatwiej dostępnym i przede wszystkim najszybszym nośnikiem służącym do uzyskania poszukiwanych wiadomości. Popularne wyszukiwarki to miejsca na wirtualnej mapie świata, gdzie spragniony konkretnych danych poszukiwacz spędza najwięcej czasu. W tym miejscu można zauważyć niewidoczną i często nieuświadomioną władzę omawianych wyszukiwarek, które poprzez selekcję informacji, podsuwają internautom strony WWW w pewnej kolejności. Wiadomo, że mało zdesperowany internauta nie wyjdzie w swoich poszukiwaniach poza pierwsze trzy strony zaproponowane przez wyszukiwarkę. Można więc przyjąć roboczą teorię, że to właśnie wyszukiwarki są przede wszystkim odpowiedzialne za ilość i jakość informacji, z jakimi potencjalny internauta będzie miał szansę się zapoznać. W związku z tym mają częściowy, a jednak całkiem realny wpływ na stan wiedzy całego społeczeństwa. Idąc tropami myślowymi Arystotelesa na temat prawdy, za którą uważał on zgodność myśli z rzeczywistością, można dojść do wniosku, że współczesne wyszukiwarki internetowe stały się swego rodzaju producentami wszelakich prawd.

Dawne obawy – współczesne interpretacje

W książce pod tytułem „Społeczeństwo spektaklu” Guy Debord stworzył wizję społeczeństwa obrazów, które są przez nie biernie pożądane, a na które nie ma ono żadnego wpływu.Poza tym, autor prezentuje swoje poglądy na temat współczesnych ekspertów, podważając ich kompetencje i wskazując na pozorny oraz powierzchowny profesjonalizm. Krytyką Debord obejmuje również fascynację społeczeństwa wszystkim, co ładne i dobrze się prezentujące, połączone z jednoczesnym brakiem głębszej refleksji i analizy. W czasach, gdy książka ta została napisana, globalna Sieć była jeszcze w sferze marzeń. Mimo to prognozy i tezy przedstawione przez francuskiego filozofa, wydają się bardzo aktualne w obliczu pojawienia się nowego medium. Wszak oprawa graficzna stron WWW jest skutecznym wabikiem dla oczu internautów. Termin „społeczeństwo spektaklu” nabiera więc nawet bardziej dosłownego znaczenia, niż w interpretacjach z 1967 roku. Kolejną, być może nawet jeszcze bardziej trafną, kwestią jest zaufanie społeczeństwa do ekspertów. World Wide Web to miejsce, do którego dostęp ma każdy. Użytkownicy są nie tylko odbiorcami, mogą również aktywnie działać jako nadawcy i korzystają z tego przywileju, rozkoszując się wolnością słowa ipoglądów. Stąd też brak autorytetów, opisywany przez Deborda, przybiera na sile w obliczu medium, na łamach którego istnieje niemalże pełna dowolność w zakresie umieszczania treści.

Niedoceniana potęga słów

Dziennik Daily Telegraph opisał w dniu 8 kwietnia 2008 r. konflikt pomiędzy chrześcijańskim lobby występującym w obronie życia poczętego – Christian Institute, a internetowym operatorem i wyszukiwarką. Google zostało oskarżone o dyskryminację, ponieważ nie zgodziło się na umieszczenie odpłatnych linków pojawiających się nad lub obok naturalnych wyników wyszukiwania  po wpisaniu w wyszukiwarce słowa aborcja. Potentat internetowy twierdzi, że polityka firmy nie zezwala na mu na reklamowanie oraz promowanie stron, które będą prezentować treści zawierające połączenie takich kwestii, jak religia i aborcja. Instytut potraktował ten fakt, jako przejaw dyskryminacji organizacji chrześcijańskiej. W tym miejscu nasuwa się pytanie – czy w takim systemie, gdzie zezwala się na afirmację ateistycznych poglądów, a zabrania wyświetlania treści religijnych, możemy mówić o swobodnej międzynarodowej wyminie myśli oraz idei?

Eksperci zajmujący się neurolingwistycznym programowaniem i socjolingwiści są zgodni, iż słowa jakich używamy, wpływają na system dekodowania oraz interpretację rzeczywistości. Świat opisywany jest za pomocą słów, są więc one czymś w rodzaju mentalnej mapy, za pomocą której tworzymy wyobrażenia o rzeczywistości. Posługując się intelektualnym dorobkiem Georga Hegela, który twierdził, że rzeczywistość i prawda to nieustannie dokonująca się synteza wiecznych sprzeczności, można pokusić się o stwierdzenie, iż wyszukiwarka internetowa jest dzisiaj katalizatorem tej syntezy. Wszak wyszukiwarki to wciąż przede wszystkim słowa, które wpisujemy i za pomocą których otrzymuje się informacje zwrotne w postaci wyników wyszukiwania. Słowa są więc bramą do krainy kształtowania świadomości, a Google istnieje właśnie dzięki nim. Odebranie komuś możliwości zaprezentowania się na „podwórku” Google, to jak wykreślenie go z wirtualno – lingwistycznej mapy świata. Jeśli chcielibyśmy ponownie skierować się w stronę ontologii, to może hasło – Wyskakuję w Google, więc jestem – byłoby tu najwłaściwsze.

Powszechna informatyzacja społeczeństwa to potęga dzisiejszej cywilizacji. Dla nowych pokoleń internet stanowi nieomal środowisko naturalne. Starsze roczniki również nie pozostały zignorowane i zapomniane. Mogą poszerzać swoje informatyczno – internetowe zdolności, chociażby poprzez uczestnictwo w zajęciach organizowanych przez uniwersytety trzeciego wieku. Znalezienie pracy poza branżą pracowników fizycznych, bez umiejętności korzystania z internetu, wydaje się dziś prawie niemożliwe, a internet to wciąż przede wszystkim słowa i obrazy. Pamiętajmy więc o fakcie, że rzeczywistość to decyzje wyrażone za pomocą słów.

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post
AdAction w Super Expressie AdAction 12040392457

AdAction w Super Expressie

Next Post
Harnaś rozdaje piwa Red8 1213099249

Harnaś rozdaje piwa





Reklama